|
Życie stawia przed nami jedno wyzwanie za drugim. Do każdego z nich powinno podchodzić się jak do bitwy, z pełnym szacunkiem i świadomością, że można wrócić na tarczy.
Wojownik myśli i działa strategicznie, co oznacza, że musi kultywować osobistą moc aby podnieść swoje szanse wyjścia cało ze starcia. Użalanie się nad swoim losem, martwienie się o wynik bitwy czy marnowanie energii na działania nie związane ze stojącym przed nim wyzwaniem są niedopuszczalnym folgowaniem sobie. Powodują utratę tak potrzebnej do odniesienia zwycięstwa siły.
Przed przystąpieniem do bitwy wojownik rozważa wszystkie za i przeciw, robi przegląd swoich atutów i słabych stron. Bierze pod uwagę wszystkie warianty możliwego przebiegu starcia. Rozważa możliwość porażki.
Po czym, mając to wszystko na uwadze, podejmuje decyzję o przystąpieniu do boju lub wycofaniu się.
Jeżeli wybierze walkę – zapomina o możliwości porażki i rzuca się w wir bitwy dając z siebie wszystko, wykorzystując wszystkie swoje umiejętności, całą siłę i cały spryt. Tylko dając z siebie wszystko może odnieść zwycięstwo.
To jest właśnie nieskazitelność wojownika.
Ściskam!
Wojciech ![]()
Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.
Zapisz się na jedyny kurs rozwoju osobistego, jaki kiedykolwiek może być Ci potrzebny: www.system-klucza-uniwersalnego.pl
Filed under: Działać we Właściwy Sposób, Filozofia, Myśleć we Właściwy Sposób, Samodoskonalenie, Sekret, Słowa zmieniające życie, Tajemnica , Castaneda, James Ray, klęska, nieskazitelność, optymizm, porażka, pozytywne myślenie, realizm, rozwaga, Sekret, strategia, szacunek, Tajemnica, walka, wojownik, zwycięstwo








Nie jest łatwo wierzyć tak silnie w pozytywny efekt swojego działania. Jutro mam ważną sprawę do załatwienia, która zaważy na moim dalszym życiu. Wydawałoby się, że mój los jest w tym wypadku w rękach Pani urzędniczek i zależy od ich jutrzejszego humoru. Ciągle wizualizuje sobie walkę, którą mam z nimi podjąć, jednak w tych wyobrażeniach widzę tylko pozytywny efekt moich działań. Myślałam co się stanie jeśli nie uda mi się wygrać… Ale skupiam się na pozytywach, myślę pozytywnie i wierzę, iż jutro wszystko mi się powiedzie!
wlasnie rozpoczynamy z przyjaciolmi druga dzialalnosc. te slowa pasuja do niejednej sytuacji, ktore napotkalismy po drodze, bo z pierwsza dzialalnoscia jeszcze nie wszystko uprzadkowane, na niektore rzeczy trzeba poczekac i przejsc co nieco, ale moc mysli wychodzi ciagle. pozytywne nastawienie musi nam towarzyszyc. zauwaza sie to na kazdym kroku. niech moc bedzie z nami.
.
Do “frezja”. Przed wejściem do urzędu użyj takiej afirmacji “Kiedy wejdę w ten segment mojego życia, intencją moją jest, aby dostrzegać to, co pragnę dostrzegać” – afirmacja ta zadziała w ten sposób, iż w sytuacjach interakcji z innymi przypomni Ci ona, że pragniesz harmonii, że pragniesz poprawić innym nastrój, że chcesz sprawnie przekazać swoje pomysły oraz że pragniesz podziałać stymulująco na ich pragnienia, tak, aby harmonizowały one z Twoimi pragnieniami. (fragment pochodzi z “Prawa Przyciągania” Hicksów z działu Segment Intencji). Mi to pomaga zawsze załatwić sprawnie sprawy w urzędzie
ponieważ toruję drogę i to ja jako pierwszy, a nie urzędniczki wyraziłem intencje, więc mam nad nimi przewage
. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Piękna informacja na dwa dni przed egzaminem
Wywalczę to co chcę
Jeśli nie potrafisz przejąć kontroli nad życiem każdego człowieka, który pojawia się w Twoim życiu to jesteś skazany ta negatywne doświadczenia.
nie rozumiem… Czy to znaczy ze trzeba innych kontrolowac i pilnowac na kazdym kroku czy byc odpowiedzialnym za niego tzn. nie brac do siebie jego durnych zachowan ale pomoc mu wyjsc na posta ? mysle ze autor to mial raczej na mysli, ale niemniej, dziwnie to zabrzmialo “przejac kontrole nad zyciem 2 czlowieka’. Niektorzy by sie z tego nie ucieszyli jakby to zobaczylyli bo za bardzo nawiazuje do filozofii new age, okultyzmu, nlp, psycho-manipulacji i perswazji… A gdzie tu dobre intencje ? I jak je sprawdzic? I co jest miara intencji takiego kogos kto uzurpuje spbie prawo do mowienia innym jak maja zyc ? I co za tym stoi ? I kiedy sie wie czy to dobre czy zle ? I czy ten szaman wie co robi dobrego a co jesli zlego ? Inaczej jest gdy powyzsza wypowiedz autora nawiazuje do: nie przyjmowania przez niego (nie godzenia sie) na negatywne doswiadczenia zwiazane z niektorymi ludzmi i wowczas taka wypowiedz ma sens ALE jednak ma ona zbyt wiele wpsolnego z teoria wywierania wplywu na innych w sobie tylko znanym celu przez autora. W kazdym razie, to strach a z pewnoscia obawa gdzie sa granice uczciwych relacji i wolnosci miedzy ludzmi (np. “dam ci wszytsko oprocz mojej wolnosci”) a gdzie jest poslugiwanie sie czlowiekiem w sobie tylko znanych celach (przez autora). I autor ma w domysle zalozone zaufanie do siebie, jakie mysli ze wzbudza co stoi w duzym kontrascie z odczuciami innych jakie wywoluje swoimi intencyjnymi zachowaniami. Bowiem zachowania ktore maja na celu sklonienie kogos do czegos, obojetnie czy: posrednio czy bezposrednio sa ZLYMI z natury dzialaniami bo nie daja jednostce wolnosci ale sluza jej zniewoleniu (lekkiemu lub glebokiemu). Taka jendostka nie jest swiadoma czym sa podyktowane jej wybory bo dziala na zasadzie akcji-reakcji. Jest to pozadany efekt oddzialywania na jej psychike przez kata (w psychologii przeciwienstwem jest – ofiara) ktory w swoich glebokich planach nie uwzglednia wolnosci wyboru przez ofiare przez co staje sie ona.. latwym lupem. Zachowanie zaprogramowane latwo odkryc: to wszytskie nasze uczucia ktore niejako ‘mowia nam’ ze cos ‘powinnismy’ lub ‘musimy’ gdy tak jest zupelnie odwrotnie. To dzialanie majace na celu stlumienie naszych pierwotnych emocji i popedow dla zalozonych przez kata innych programow. To dzialanie majace na celu zniewolenie i podporzadkowywanie jednostki dla wygody drugiego czlowieka i TYLKO dla jego wygody. Pzejmowanie kontroli nad kims/czyms nie zostawia miejsca na wzajemny dyskurs, otwartosc i jawnosc intencji: jest przebiegla sztuczka osiagniecia zaloznego celu srodkami innymi niz szczerosc i uczciwosc. Jest metoda swoistego ‘ubiegniecia’, ‘przechytrzenia’ emocji i uczuc 2 czlowieka w celu jak najszybszego zaspokojenia swoich ambicji i planow. Cos, do czego juz powyzej wspomniany kat, sie nigdy nie przyzna. Tak, wiec, uwazajmy na wszelkiej masci wplywy ktore nie pochodza z otwartej dyskusji w ktorej partnerzy w atmosferze szacunku, wyrazaja swoje poglady traktujac sie rownorzednie ale; wszelkie ‘nalecialosci’ sluzace wyjasnieniu, zadoscuczynieniu, pomocy i ‘ulzeniu’ jednostce w jej zyciu. To sa pierwsze i glowne symptomy sluzace zniewoleniu jendostki.
i dlaczego autor uwaza ze jesli nie przejmie kontroli nad kims to jest skazany na negatywne doswiadczenia zwiazne z ta osoba ? w ten sposob bedzie usilowal zdobyc kontrole nad kazdym, wszedzie szuka scierania sie i walki o… siebie bo nie umie zaakceptowac wolnej woli 2 czlowieka i dlatego musi nad nim gorowac. Musi miec taka przewage (kontrole) bo to daje mu pewnosc dzialania, gdy ja straci – czuje sie fatalnie na lasce przypadku i (nie daj Boze) 2 czlowieka od ktorego jest zalezny i polegana jego intencjach. Takie zachowanie nie ma nic wspolnego (jeszcze raz) z zaufaniem, otwartoscia i miloscia blizniego. Jest mechanicznym dzialaniem majacym na celu obezwladnienie 2 w celu wykorzystania go do swoich planow (znanych ponownie tylko autorowi). Wolnosci !
To fakt!
A ja jestem w samym środku walki,którą…wyznaczyło mi życie.Bitwy rozgrywają się na kilku płaszczyznach;osobisto-rodzinnej,ale tą już wygrałam! Teraz pokonuję przeciwnika…język angielski.To nie takie proste,bo nigdy się go nie uczyłam,a w moim wieku(52l) nauka już tak nie wchodzi,ale nie poddałam się.Moje założenie było takie,że skoro znalazłam się w Anglii,to będę mówić po angielsku i to gramatycznie.Wyobrażałam sobie,jak prowadzę miłe,swobodne rozmowy z Anglikami i jak dobrze się z tym czuję.Dużo już umiem i mam pewność,że będę władać tym językiem.Cóż,jak pomyślę,że nikt mnie tez wcześniej nie uczył,jak sobie poradzić,gdy mąż znajdzie sobie inną kobietę,a jednak dałam radę,to cóż…taki angielski.I jeszcze jedna bitwa,którą dopiero zaczynam-chcę wydać zbiór moich wierszy,a myślę też o książce.I tu dopiero to jest rozległe pole bitwy,ale wiem z pewnością,że nie poddam się,bo czuję ten słodki smak zwycięstwa!Radość istnienia!
Pozdrowienia dla wszystkich:)
tak 3_MAJ
osobiście wolę rozważne podejście do sytuacji na polu waliki agdyby każdy był rozważniejszy to bitwa ukończyła by się mniejsz ilości ofiar juz nie mówię co za tym idzie oczywiście przeciwieństwem wojny jest dobrobyt
Zgadzam się z istotne jest to że człowiek chce podjać walkę z jakims wyzwaniem. Imponje mi Maria która w tym wieku podjęła się nauki języka angielskiego . Jestem od niej o 10 lat młodsza i podjęłam studnia Wszyscy mi radzili abym zrezygnowala. Nie posłuchałam męza i rodziców. Jestem sama na polu walki i wszyscy przyglądaja mi się kiedy mi sie noga powinie. Trudno jest walcztć jak się nie ma oddziałów wsparcia.
sukcesem w zyciu może być tylko wygrana bitwa.zdobywam okreslony pułap i mogę się z tego cieszyć to jest dla mnie sukces. jak o coś walczę to po to aby to osiagnąć.
Nie można delektować czekoladą potrząc na nią – ja tak nie potrafia.
… i przegrana wojna też nie cieszy ale może zmobilizowac nas do kolejnej walki
Życzę wszystkim powodzenia
A ja sobie mysle tak, ze nie powinnismy tutaj skupiac naszej uwagi na konkretnej osobie . Liczy sie cel, a wczesniej intencja. Wiec kiedy ide do przykladowego urzedu zalatwic swoje sprawy, to skupiam sie na moim celu i na przyciagnieciu do sprawy zyczliwych mi ludzi, ktorzy mi pomoga, a nie bedu utrudniac. Ubiegam fakty, a nie manipuluje ludzmi. Najlepszym przykladem jak urzedy moga zatruc zycie jest “Proces” Kafki. Dlatego nie widze nic zlego w ubieganiu faktow i przyciaganiu do siebie ludzi madrych, pomocnych i rozsadnych. W swoich sprawach rowniez, mimo, ze rodzina moze byc przeciwna, mozemy przyciagac do siebie ludzi, ktorzy nas wespra psychicznie. A rodzina z czasem sie przyzwyczai i pewnie rowniez zacznie nas wspierac. Lubimy w koncu byc dumni z osiagniec naszych najblizszych. jest sie czym “pochwalic”. A wiec zycze nam wszystkim wytrwalosci w dzialaniu i efektywnego zmierzania do celu. Pozdrawiam, Lucyna
ponieważ ten kto nie ma absolutnej kontroli nad drugim człowiekiem, nie ma kontroli nad własnym życiem, własnym przeznaczeniem, nad własną śmiercią, Wszechświatem i nie ma kontroli nad Bogiem. W ten sposób jest skazany na wieczne potępienie w piekle.
drogie Olsnienie
TY chyba jesteś despotą absolytnym
nie wobrażam sobie pić z Tobą kawki czy ajerkoniaku ja piję a TY masz kontrolę nad moim smakiem – to okropne
mario,
Dasz radę, uczyłam kiedyś kobietę angielskiego, która zaczęła naukę w wieku 76 lat, była co prawda emerytowaną germanistką, ale w wieku 86 lat biegle mówiła z wnukami, którzy od urodzenia byli w USA, zmarła w zeszłym roku w wieku 92 lat, a rok przed śmiercią nadal uczyła się języków. Na kursie zawsze była najlepsza, nawet lepsza od dwudziestolatków. Ona miała pasje. pozdrawiam
droga Oleńko,
jestem Czymś Więcej,
mam kontrolę nad Twoim smakiem,
ale czy to zmusza mnie do tego,
aby sięgać po władzę?
Ciesz się smakiem,
ja nacieszę się Twoim widokiem, ok?
Jakub ma tutaj na myśli działanie wynikające z przyjęcia przekonania, że w każdego rodzaju międzyludzkiej interakcji, w każdej grupie zawsze jest osobnik alfa kontrolujący grupę, i Jakub najwyraźniej postanawia być osobnikiem alfa w każdej sytuacji, tak Jakubie?
W bezpośredniej rozmowie rzeczywiście można kontrolować nieprzygotowaną na to osobę za pomocą całego wachlarza technik psychologicznych, inżynierii społecznej, ukrytej hipnozy i NLP.
To to samo, co włamywanie się do czyjegoś komputera. Omijasz zabezpieczenia systemu operacyjnego (umysł) i ładujesz swój kod wykonywalny prosto do pamięci operacyjnej (RAM) procesora sprawiając, że komputer działa tak, jak Ty tego chcesz, a nie tak, jak nakazuje system operacyjny. Zastępujesz jej umysł swoim i jest to możliwe, nawet przeraźliwie łatwo, no problem. Odwieczne pytanie dotyczące etyczności takiego postępowania pozostawiam otwarte.
Wykorzystując metafizyczne prawo przyciągania również roztaczamy pełną kontrolę ale nie nad innymi ludźmi, tylko nad całością swojego życia. Roztaczamy kontrolę na wyższym poziomie bez potrzeby naruszania intymnej przestrzeni innych ludzi.
Ściskam!
Wojciech
… i Jakub najwyraźniej postanawia być osobnikiem alfa w każdej sytuacji, tak Jakubie?
+ bardziej postanawiam być sytuacją.
piszę o tym, że nawet w tej chwili mam absolutną kontrolę
Tak jak Ty Jakubie mowili wielcy swieci i awatarowie……….
Jesli jestes jednym z nich to chyle czolo przed Toba a jesli nie jestes………to rowniez to czynie
Niech Moc bedzie z Toba.
dziękuję tulsi,
ale nie jestem innym dzieckiem,
nie innego Ojca, niż Ty sam…
… a Twój komentarz biorę za świetny przykład
… perswazji
Moc z Nami
..ponieważ wszyscy jesteśmy JEDNYM…
niestety, Jeden jest tylko Ojciec, a kazdy kto mysli inaczej… przykro mi… a caly ten castaneda to czlowiek bardzo smutny i nieszczesliwy przez cale zycie, dlatego mamy jego ksiazki, poniewaz gdyby mial zone i dzieci to nie mialby czasu na te wszystkie pierdy… i pisanie…