SEKRET ŻYCIA W OBFITOŚCI

Icon

Naukowa metoda wzbogacania się

Udowodnię Ci skuteczność prawa przyciągania

Take the Red PillCzytając tego bloga niektóre osoby mogą odnieść wrażenie, że poruszamy się wyłącznie po gruncie teoretycznym.

Dzisiaj, dzięki inspiracji Tomka Jaworskiego, chcę udowodnić Ci, że prawo przyciągania działa w praktyce.

Po pierwsze, potrzebujemy obiektu który zmanifestujemy w naszej rzeczywistości.

W książce Richarda Bacha można natknąć się na propozycję wykreowania błękitnego piórka. Pomysł na ten test został również wykorzystany w filmie “The Secret“.

Dlaczego błękitne piórko? Ponieważ nie jest to coś, co zwykle widujesz w swoim świecie, prawda? Kiedy ostatnio widziałeś błękitne pióro?

Są duże szanse, że raczej dawno (albo nawet nie potrafisz powiedzieć, czy w ogóle widziałeś w swoim życiu błękitne piórko).

Oto instrukcja, jak przyciągnąć do swojego życia błękitne piórko w ciągu najbliższych 48 godzin: wyobraź sobie błękitne piórko. Zwizualizuj je tak dokładnie, jak tylko potrafisz – kształt, wszystkie pojedyncze promienie odchodzące od dutki, kolor, połysk. Wyobraź sobie, że już je masz – weź je do ręki, popatrz na nie przez światło, poczuj jego ciężar, możesz nawet powąchać je albo dotknąć ustami. Usłysz, jaki wydaje dźwięk gdy machasz nim w powietrzu. Wyobraź je sobie jak najwyraźniej i jak najlepiej potrafisz.

Utrzymuj tę wizję nie krócej niż minutę, a następnie zakończ wizualizację i złóż całą wiarę w jej urzeczywistnienie w ręce Wszechmocy.

Piórko wkrótce znajdzie się na Twojej drodze, więc pamiętaj aby mieć cały czas otwarte oczy. Możesz umieścić sobie kartkę ze słowem “błękitne piórko” w miejscu, w które często spoglądasz. Możesz nawet napisać sobie “piórko” na ręce ;) Ważne, żebyś pamiętał o nim przez cały czas.

Gdy znajdziesz swoje błękitne piórko, wejdź na stronę http://piorka.kreacje.net i podziel się swoimi doświadczeniami :)

Ściskam!

Wojciech )


Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.

Zapisz się na jedyny kurs rozwoju osobistego, jaki kiedykolwiek może być Ci potrzebny: www.system-klucza-uniwersalnego.pl

Filed under: Prawo Przyciągania, Prawo przyciągania w działaniu, Sekret, Tajemnica, Wizja, Wizualizacja, Ćwiczenie , , , , , ,

181 Responses

  1. Peps mówi:

    Cieszę się, że poruszyłeś ten temat.
    Mam pytanie, kiedy “pracuję” nad czymś, na czym nie zależy mi w sposób oczywisty/szczególny, mimo wizualizacji moje zaangażowanie emocjonalne jest chyba zbyt słabe, bo efekty nie przychodzą. Zupełnie inaczej jest, kiedy pojawia się palące pranienie zmiany rzeczywistości. Czy macie wyniki z “prozaicznymi” sprawami? Jak przekonujecie się o potrzebie kreacji np. “piórka”??

    • Wojciech mówi:

      Myślę, że to indywidualna sprawa. Ja osobiście przyjmuję postawę dziecka, które dostawszy gigantyczne pudło klocków LEGO, z radością rzuca się do budowania, bo to wspaniała zabawa :)

    • marina mówi:

      witam;)
      chcę tylko powiedziec, ze poddalam;P sie temu doswiadczeniu z niebieskim piorkiem i …. ukazywaly sie mym oczom rozne piorka na ktore wczesniej w ogole nie zwracalam uwagi,choć one byly na wyciągnięcie ręki!!!!jednak niebieskiego, tego które sobie wymarzyłam nie było wśród tych piór:(
      ehh…cos nadal z moim mysleniem nie tak, wiec bede probowac dalej,do upadlego,do skutku,az dojdę do celu:)
      pozdrawiam

    • smajk mówi:

      hej
      powiem tak …cale o prawo przyciągania działa – to z pewnością :) czy chce czy nie – i mam na to dosc ciekawe przyklady :) Wojtek do mnie pisze i pisze :) :)
      tylko jest tu ciekawa gwiazdka ,tak dzis popularna :)
      bynajmniej u mnie – mi bardzo łatwo wychodzą , ukazują się negatywne rzeczy :)
      od wypadku :)
      po pęknięte przerzutki w rowerze 20 km od domu :)
      i tak szukam tego prełacznika – co mnie na pozytywne mysli ustawi :)
      pozdrawiam

    • Iolq mówi:

      http://www.youtube.com/user/abrahamhicks?blend=2&ob=4

      Jeśli musisz “przekonywać się o potrzebie” kreacji, to przecież wcale jej nie potrzebujesz!

      ;-)

      Po co więc próbujesz kreować – wybacz – pierdoły?

      ;-)

      Mówi się: “zacznij od czegoś małego” – ale to coś innego niż “od czegoś zupełnie bez znaczenia dla Ciebie”…

  2. Kasia mówi:

    W prozaicznych, małych sprawach, na których szczególnie mi nie zależy radzę sobie doskonale.
    Niemal z automatu wizualizuję, a następnie zapominam, czyli odpuszczam. I dzieje się samo.
    A kiedy pragnę bardzo, bardzo, to nie zawsze wychodzi… Chyba wtedy nie potrafię odpuścić… Myślę zbyt intensywnie. A może podświadomie nie wierzę, że się uda?
    A co do piórka udało mi się znakomicie je wykreować;-)
    Czekam na efekty;-)

    • Jarek mówi:

      Chcę podpowiedzieć coś do ww tematu
      Tu nie chodzi że za słabo czegoś pragniesz – pragniesz czegoś za mocno dlatego nie wychodzi!!!
      Jest to opisane w książce Vitale oraz książce Sweetlanda[Bogać się kiedy śpisz].
      Chodzi o to zapomnienie…miałem z tym duży problem, bo myślałem o kasie, cały czas – pragnąłem jej za mocno. W pewnym momencie dowiedziałem się że trzeba oczyścić umysł.Ok pomyślałem, poczytałem trochę.
      Poznałem i zastosowałem dwa proste sposoby:
      woda podczas mycia się-afirmujecie że właśnie w tej chwili oczyszczacie umysł ze zbędnych emocji itd.
      drugi to rzucanie kamieni-chyba bardziej skuteczny. Byłem jednego dnia mocno podekscytowany i w pozytywnym nastroju, brałem do ręki kamienie i robiłem “ścieżkę pozytywnych uderzeń” [pamiętacie w Sekrecie, jak ktoś zaczyna coś twierdzić pozytywnego lub negatywnego zaczyna iść od niego fala uderzeniowa z przesłaniem dla świata o nastroju?]
      Wyobraźcie sobie że jak idziecie, możecie wziąć do rąk kamyki -wypowiadajcie pozytywne afirmacje i myślcie że przechodzą na kamyki, rzucajcie nimi do momentu kiedy wam się znudzi wyczerpie wam się zapas afirmacji. W momencie uderzenia kamyka o ziemię wyobraźcie sobie że tworzy falę uderzeniową pozytywnych zmian jakie mają zajść w waszym życiu[zupełnie jak na filmie] stwórzcie taką ścieżkę i zaznaczcie że są to trwałe ślady waszych afirmacji i że nie musicie myślec o tym czego pragniecie bo te kamienie je przechowują w sobie[wiem trochę zakręcone ale u mnie poskutkowało]- te afirmacje były o: pieniądzach,zdrowiu szczęściu przy każdym wyrzuconym kamieniu zastosujcie się do praw przyciągania, dziękujcie bądźcie wdzięczni w chwilę po wyrzuceniu każdego kamienia[twórzcie skomplikowane afirmacje na wszystko czego wam potrzeba]
      to mnie wyczerpało na kilka dni[nawet nie miałem ochoty afirmować]zajęło mi to około 1 godziny wieczorem kiedy nikt nie widział.
      a później mówcie już tylko “Sukces” :) możecie dodawać coś od siebie ale myślicie o tych kamieniach a nie o afirmacjach, Kamienie sukcesu[Też zainspirował mnie do tego Sekret]
      Nie myślicie w kategoriach pieniądz tylko sukces. I po paru dniach możecie się przekonać że rzeczywiście coś więcej niż tylko małe wygrane na loteriach zaczyna się dziać, Jest to o tyle niesłychane że u mnie wydarzenie sprzed miesiąca przyniosło mi prawie 900zł.
      Jesteście oczyszczeni. Każdy kamień jest specjalny, każdy na inną afirmację. Ja wyrzuciłem ich chyba ze 100 albo i więcej.
      Uznałem to za najlepszą formę oczyszczenia umysłu, naprawdę nie myślę czego mi potrzeba nie myślę że potrzebuję pieniędzy, myślę sobie sukces i tyle -pozytywne myślenie.

      w książce Sweetlanda pewien facet afirmuje, odwraca uwagę jakąś grą logiczną a po grze zaczynają się dziać cuda.[swoją drogą czytalem przed Naukową metodą jego książkę, po przeczytaniu Naukowej stwierdzam że była pierwowzorem dla książki Sweetlanda]

  3. monika mówi:

    Ja też się dołączam do zabawy a przekonuje mnie niesamowita ciekawość ale tak ogromna, że już chcę to piórko dotknąć :)

    • Victory mówi:

      ja także, gdy już odnajdę moje piurko to oprawię je w antyramkę, bedzie sobie wisieć i przypominać mi o skuteczności sekretu :)

  4. agaz mówi:

    z piórkiem jeszcze nie pracowałam, ale to jest właśnie ten moment, w którym chce je mieć:) to będzie genialny dowód dla wszystkich niedowiarków… zwłaszcza dla moich kolegów i koleżanek matematyków, którzy zawsze muszą mieć wszystko jak to się mówi na papierze… dowiedzione w sposób bardzo dokładny:)
    a co do spraw prozaicznych i codziennych, to sprawa jest prosta… nawet jak dana kwestia mnie nie interesuje, nie kręci, nie zależy mi na czymś ale wiem że muszę to zrobić, to wizualizuje efekt końcowy i mówię: “nie wiem jak ale dojdę do tego efektu”, i zazwyczaj dochodzę bez większych przeszkód (no wiadomo że czasem zdarzy się zwątpienie i coś po drodze się zawali, no ale na takich potknięciach człowiek się genialnie uczy, również tego jak precyzyjnie działa Wielkie Prawo Przyciągania)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim upragnionego Błękitnego Piórka:)

  5. habit mówi:

    gdzie ta czerwona pigula?

    • Victory mówi:

      bardzo dziwne, że w mailu oba linki zarówno ten nazwany czerwoną pigułką jak i ten nazwany niebieską,, mają ten sam adres url… czyli obie prowadzą do tej strony….za dobrze to to o was nie świadczy drodzy autorzy….

    • zuza mówi:

      Coś Ci się pomyliło – to był czczy link najpierw do strony, potem do czerwonej pigułki, a potem jeszcze raz czczy link :)

  6. Kasia mówi:

    Who knows?;-)

  7. Wojciech mówi:

    Jeżeli nie udało mi się tego przekazać wystarczająco klarownie, to wyjaśniam: czerwona piguła to wiedza o tym, że Twoje myśli tworzą Twoją rzeczywistość poparta testem – wykreowaniem jakiegoś unikalnego przedmiotu.

    Jak zmieni się Twoje życie, gdy uświadomisz sobie swoją władzę nad swoją rzeczywistością, swoim światem?

    Niebieska piguła wygląda tak: czytasz, nie chce Ci się nawet spróbować, nie dokonujesz żadnego myślowego przeskoku i Twoje życie pozostaje takie, jak było dotąd. Zostajesz w Matriksie.

    • Victory mówi:

      a czy Ty odnalazłeś niebieskie piurko….????

    • Wojciech mówi:

      Oczywiście. :)

      Ściskam!
      Wojciech :)

  8. Ryszard mówi:

    Witam! Ja osobiście traktuję zagadnienie poważniej niż zabawę i wszelkie uwagi,wskazówki podawane przez pana Wojtka cenie sobie i biorę do serca.Nic
    a nic nie ujmuje innym wypowiedziom-myśle,że są szczere i też można z nich coś wyciągnąć.Z ogromu wszelkiego rodzaju publikacji wiem,że najistotniejszą rzeczą jest cel, następnie wizualizacja w miarę szczegółowa,niezachwiana wiara i to,co mamy w umyśle póżniej mamy w ręku.

  9. [...] przez Kasia Przeczytałam post Wojtka o niebieskim piórku – polecam ten wpis i cały blog Sekret życia w obfitości. Ach ten Wojtek, zawsze coś namiesza;-) [...]

  10. Kasia mówi:

    Ojej, ping się wkleił;-)
    Mam nadzieję Wojtku, że się nie obrazisz;-)
    Piszę same pozytywy:-)
    Pozdrawiam:-)

  11. kluczyk mówi:

    Czytałam ‘Sekret’, od jakiegoś czasu stosuję go w swoim życiu (niecałe 2 miesiące). Wierzę w to, ponieważ jeszcze przed przeczytaniem tej książki zauważyłam, że przyciągam do siebie różne rzeczy.
    Teraz, po przeczytaniu ‘Sekretu’ zapragnęłam przyciągnąć do siebie chłopaka. Jest jeden który wpadł mi w oko (to mało powiedziane, strasznie sie w nim zadurzyłam). Postanowiłam sobie że go zdobędę. Problem w tym, że on ma dziewczynę… Myślicie, że stosując Prawo, wizualizując sobie nas razem doprowadzę do tego, że w końcu sie zejdziemy?
    Jestem ciekawa co o tym myślicie Wink

  12. Wojciech mówi:

    Kasiu, dziękuję serdecznie! Micha mi się cieszy jak głupiemu do sera, kiedy czytam takie posty jak Twój!!

    Dziękuję!

    Wojciech :)

  13. Kasia mówi:

    :-)

  14. izabella.maja mówi:

    jeszcze raz …
    znalazlam…
    Witaj…
    To piórko zaskoczeniem ugryzlo niemożliwie. To ugryzlo w bardzo pozytywnym znaczeniu. Kazde slowo zrodzone w swiecie tu i teraz ma swoj blask, taka juz jestem…i dobrze mi tak i zamierzam trwac.
    Doigrała sie moja wyobraźnia i oddaję wybranej chwili hold oczekiwany juz dawno. Zobaczymy co z tego wyrosnie.
    Piorkowa wizje moge poddac probie wizualizacji z ochota ale.. moje piorkowe wyobrazenie to zyjacy wzrok niebianskiej istoty, w mysli, slowie i uczynku..czy niemozliwe jest mozliwe, by waga piorkowa nabrala wagi cielesnej i wizja lekkosci przyjela postac ozywiona, taka jak ja…czlowieka odpowiedz pragne dostrzec, ujrzec, przezyc, urzeczywistnic… tak jak to piorko…niebieski skarb mozliwosci
    przyciagania…mozliwe?,mozliwe jak…a wierze, czuje…i
    pozdrawiam
    Izabella x

  15. frezja mówi:

    jakoś piórko nie przychodzi mimo, iż do wskazówek się zastosowałam.
    tak były wizualizacje, tak przywoływałam je często w myślach oraz wierzyłam, że wszechświat mi je objawi na mojej drodze.
    niestety nie tylko z piórkiem mi to nie wychodzi. od ponad pół roku staram się aby otrzymać pieniądze, które bardzo są mi potrzebne w mojej trwającej sytuacji. bardzo długo trwałam bez zwątpienia, czułam radość z bogactwa oraz wdzięczność. dziś przyszło to zwątpienie, bo jak człowiek ma być wciąż i wciąż przez miesiące pełen radości i wiary gdy to na co czeka nie nadchodzi a codzienność doświadcza…

    • Wojciech mówi:

      Nie czekaj. Działaj.

      Wojciech :)

    • Ania mówi:

      Witaj.Napisalas ze starasz sie otrzymac pieniadze gdyz bardzo Ci sa potrzebne.Wiec jezeli czos Ci brakuje w tym przypadku pieniedzy to uruchamiasz uczucie braku.to jest twoim dominujacym uczuciem.Dlatego bez skutku czekasz na pieniadze .Pawo przyciagania przyciaga Ci…..ich brak.Zacznij juz za nie dziekowac chodz jeszcze ich nie masz,wysylasz w ten sposob informacje o ich obfitosci .Dzieki temu przyciagniesz ich wiecej.Pozdrawiam.

  16. frezja mówi:

    nie odpowiedziałeś.
    działaj, tzn? może rozwiń Wojtku?
    czytałam klucz uniwersalny i postępowałam wg tej książki… losem kieruje znacznie więcej rzeczy niż jedynie umysł ludzki.
    i fakt jeśli będzie się myślało o tym piórku przez np pół roku w końcu gdzieś się takie napatoczy.. mi niestety przez 4 dni się nie objawiło, mimo, iż pisałeś o 48 godzinach.

    • Wojciech mówi:

      Frezjo, skoro tylu osobom udało się tego dokonać, to znaczy że musisz dokładnie przeanalizować swoje myślenie. Na trop niech doprowadzą Cię Twoje własne słowa: “losem kieruje znacznie więcej rzeczy niż jedynie umysł ludzki”.

      Czy aby to nie jest echo jakiś ukrytych przekonań, które blokują Twoją kreację?

      Ściskam!
      Wojciech :)

  17. kasia mówi:

    moje piorko nie przyszlo,jako ,ze mam juz blekitne piorko,nawet trzy blekitne piorka przyczepione do ”kola marzen”wyobrazalam sobie rozowe piorko,na drugi dzien rano zostalam poczestowana rozowa beza,hehe ,ale piorko nie przyszlo,sprobuje jeszcze raz
    pozdrawiam wszystkich
    K

  18. maria mówi:

    Z piórkiem jeszcze niepróbowałam,ale przyciągnęłam do siebie idealnego partnera!Niewiedziałam gdzie mieszka,jak wygląda—swoją wyobrażnią,pragnieniem,głęboką wiarą-przyciągnęłam go!Jestem szczęśliwa!Pozdrawiam wszystkich! M.

  19. Aga mówi:

    dobra, teraz ja testuje sile przyciagania z piorkiem ;)
    a moze nie powinnam testowac tylko po prostu przyciagnac ?
    czy ktos ma genialny pomysl na odpuszczenie mysli,zeby pofrunela i kreowala sie ? czesto mi sie wydaje,ze za bardzo trzymam te mysl,uaprlam sie przy niej i nie moge oduscic! juz wyganiam,odpedzam z radoscia “lec i sie przynies dla mnie rezultaty w relanym swiecie! ” a ona sie ze mna droczy i siedzi mi w glowie przepelniona radoscia,ze sie w koncu pojawila i jest sobie- taka uchachana,radosna, jak by jej tylko w mojej wyobrazni bylo dobrze. Ahhh zapewniam ja ze bedzie jeszcze bardziej radosna jak ode mnie odleci i podda sie kreacji…a ta dalej tanczy w mojej glowie ;)
    Jak ja odpuscic, jak o niej zapomniec ?

    • Wojciech mówi:

      Wyobraź sobie, że Twoja myśl to iskierka światła, którą zamykasz w mydlanej bańce, kładziesz na dłoni, następnie dmuchasz na nią i patrzysz, jak ulatuje w niebo… Wykonaj gest zdmuchiwania tak, jakbyś naprawdę miała coś na dłoni :) Angażowanie ciała do rytuałów lepiej komunikuje nasze intencje podświadomości :)

      Następnie wypowiedz na głos albo w myślach: “Dokonało się.” Możesz dodać “Amen”.

      Ściskam!
      Wojciech :)

  20. kluczyk mówi:

    Maria: w jaki sposób tego dokonałaś?

  21. maria mówi:

    no cóż-to proste!pragnęłam z całą mocą spotkać mężczyznę,który pasuje do mnie idealnie pod każdym względem!tzw.drugą połówkę!Wyobrażałam sobie nas w różnych sytuacjach-odczuwając przy tym wdzięczność,że już jesteśmy razem!:)

  22. sabinka mówi:

    Maria: jak długo wizualizowałaś, zanim Twój idealny mężczyzna się pojawił :)

  23. maria mówi:

    Samo marzenie było z pewnością we mnie wcześniej,ale od kiedy zaczęłam pracować nad tym świadomie-ok.miesiąca :)

  24. Leszek mówi:

    Cześć byłem sceptyczny co do tego prawa. Postanowiłem zamiast piórka wizualizować dziewczynę gdyż ciągle szukam odpowiedniej dla siebie ;p Po przeczytaniu owego artu przed snem wyobraziłem sobie wymarzoną dziewczynę. Skupilem się na jej włosach jak je dotykam, pieszczę, czuję i widzę. Następnego dnia podczas zajęć na studiach moje miejsce było zajęte(zawsze było puste) musiałem zmienic je na inne. Gdy siadłem przedemnie usiadła dziewczyna. Po chwili rozwinęła swoje długie włosy, które spadły na mój stolik (ponieważ siedzimy jeden za drugim blisko siebie). Od razu zobaczyłem ,że to te wlosy z wizualizacji. Byłem w szkoku. Moglem je dotykać , pieścić itd ;p Pewnie zapytacie no ale jak to przecież nie znalazłes dziewczyny. Wydaje mi sie iż poprostu źle wizualizowałem moją przyszłą luby. Skupiłem się na włosach i dostałem co chciałem już następnego dnia;p Jeszcze jedno. Ucze się juz tam 2 lata i jeszcze nigdy włosy jakiejś dziewczyny nie rozsypały się na mój stolik. Było ich płno. Nie mogłem otworzyć zeszytu;p pozdro Jak wyjdzie wizualizacja z dziewczyną napisze ;p

  25. Leszek mówi:

    Wojciechu może jakieś wskazówki co do wizualizacji idealnej partnerki ?? ;p

    • Wojciech mówi:

      Spędź w wyobraźni jeden dzień z Twoją wymarzoną partnerką. Róbcie razem to, co sprawia Ci przyjemność (no wiesz, nie tylko seks) ;) Bądźcie razem przez cały jeden dzień w Twojej wyobraźni.

      Ściskam!
      Wojciech :)

  26. Asia mówi:

    Mnie to na razie nic nie wychodzi absolutni, zacznę więc od tego piórka, zobaczymy.

  27. xxx mówi:

    to zadziała? i po jakim czasie?

  28. jenny mówi:

    Od zawsze chciałam przyciągnąć do siebie idealnego partnera. Odkąd poznałam prawo przyciągania zaczęłam je stosować, bo do tej pory moi partnerzy byli dalecy od ideału. Mam nadzieję że to się zmieni :) Czy oprócz wizualizacji macie jeszcze jakieś specjalne metody? Maria, podziwiam Cię. Powiedz mi, czy Twój partner okazał się być kimś z Twojego starego środowiska, czy pojawił się nagle? Dziękuję z góry za rady.

  29. my man mówi:

    najciemniej jest pod latarnia wiec doceniajmy ludzmi ktorzy sa obok nas i nie pozwolmy im nigdy odejsc. duzo pozytywnych mysli i troski o drugiego czlowieka ! buzka

  30. Karolina mówi:

    Wojtek…a wiesz skad Ci sie wzieło błekitne pioro?
    Tak bez uzasadnień. Co jest jego esencją? Skąd pochodzi?I I dlaczego ludzie tyle tu piszą o miłości.

  31. maria mówi:

    jenny;nie,nieznałam go wcześniej,ale mocno wierzyłam i odczuwałam to,że jest mężczyzna,który tęskni do mnie tak jak ja do niego!Niewątpiłam ani przez chwilę,że gdziekolwiek on jest-moja podświadomość znajdzie sposób,abyśmy odnależli do siebie drogę.Poznaliśmy się przez internet!Ale to jest materiał na książkę:)
    Apropo piórka;pomyślałam tylko czy próbować je urzeczywistnić,bo trochę mało czasu mam-ale przez moment widziałam oczami duszy niebieskie piórko,ale czytałam,że ktoś miał różowe…no i dałam sobie spokój…
    Wczoraj do mojego domu dotarło całe boa,które ktoś zgubił przed moim domem(?)wypadło jedno piórko-podniosłam i…wtedy mnie oświeciło!!!Jest fioletowe!:)Pozdrawiam wszystkich!

  32. Lukas mówi:

    A ja Wam powiem to działa. Mój przykład dotyczy książki “Prawo cywilne” chciałem tą książkę w sumie bardzo mi zależało ale miałem jeden warunek nie wypożyczam jej z biblioteki a ni jej nie kupuje. Myślałem tak sobie o niej a poruszam się najczęściej pociągiem na uczelnie i pewnego razu szukając wolnego przedziału dosiadłem się do dziewczyny. Zaczęliśmy tak sobie rozmawiać i okazało się że ona studiuje prawo i nawet ma tą książkę na której mi tak zależało. Książkę mi pożyczyła i nawet odwiozła mnie z pkp do domu wtedy była jakaś taka zawierucha, pogoda generalnie kiepska. Co równie fajne mieszka tylko kilka kilometrów odemnie. Pozdrawiam ją tu jeśli to czyta. Więc jeśli o czymś myślisz to to przyciągniesz. Trzeba uważać bo przyciągasz wszystko z konsekwencjami jakie nosi te prawo. Dlatego ja uważam już teraz by dokładnie określać to czego chcę, bo to działa.

    Pozdrawiam:)

  33. maja mówi:

    Mnie także kilka razy w życiu udało się. Najbardziej spektakularnie było tak. Przez wiele lat miałam nawykowe wywichnięcie stawów skokowych. Każdą nogę miałam kilka razy w gipsie, doszło do tego, że skręcałam nogi kilka razy w tygodniu, ciągle się przewracałam, z bólu traciłam przytomność. W końcu powiedziałam DOŚĆ! Zwizualizowałam skręcanie nogi i wszystkie związane z tym okropności, przekreśliłam to i zwizualizowałam dobre, pewne chodzenie. Ilekroć opanowywał mnie lęk przed upadkiem powtarzałam ten zabieg. Zmieniłam technikę chodzenia, kiedyś byłam gimnastyczką i chód miałam zbyt płaski. Po kilku tygodniach przestałam się przewracać i tak jest do dzisiaj!
    Kiedy przeczytałam o fioletowym piórku ryknęłam śmiechem, bo ja nie mogłam zdecydować się na piórko zielone ani niebieskie więc na wystawie BAZARNIKA na Krakowskim Przedmieściu zobaczyłam piórko pawie niebieskozielone.
    Dlaczego tak trudno idzie mi w sprawach ważnych?

  34. Kasia mówi:

    Maju, prawdopodobnie dlatego, że nie do końca wierzysz, że w czymś wielkim się uda…
    Dopuszczasz do siebie powątpiewające myśli…
    Zbyt mocno chcesz i zamiast “mam” myślisz “chcę mieć”. A Twoja podświadomość odbiera “chcę mieć” plus powątpiewanie jako “bardzo bym chciała, ale to byłoby zbyt piękne…”.
    Proponuje poćwiczyć z małymi sprawami, jak piórko, i stopniowo przechodzić do coraz większych.
    Mnie też najlepiej wychodzi z rzeczami błahymi i znajomymi, jak okulary, których non stop szukam i znajduję, kiedy wołam;-)
    Twój problem ze zdecydowaniem się na kolor piórka może również wskazywać na to, że skoro
    w drobnej sprawie nie do końca wiesz, czego chcesz, to w dużych także tego nie wiesz….
    Nie wizualizujesz konkretnej rzeczy, nie widzisz jej dokładnie.
    Napisz pragnienie na kartce papieru w czasie teraźniejszym, tak, jakbyś już to miała.
    Umieść w widocznym miejscu, często spoglądaj.
    Ja np. zauważyłam, że słowo pisane ma dużo większą moc sprawczą, niż myśli, zwłaszcza jeśli dopiero zaczynamy przygodę z prawem przyciągania i nie do końca nad tymi myślami umiemy zapanować… Spisanie konkretów pomaga je okiełznać.
    Przynajmniej mi pomaga ;)

  35. Janko mówi:

    15 minut.
    Tyle czasu minelo od momentu kiedy przeczytalem ten artykul do pojawienia sie niebieskiego piorka.
    Moze to dlatego ze jestem teraz na goa w indiach, a tu wszelkie “cuda” sa niemal na porzadku dziennym. Osobiscie juz nie raz doswiadczylem tu ze prawo przyciagania dziala, a scisle mowiac to najpierw podczas zeszlorocznego pobytu na goa zaczely mi sie dziac “rozne dziwne zbiegi okolicznosci”, choc jeszcze nie potrafilem tego zjawiska nazwac, a nastepnie przyjaciolka ktora tu poznalem wreczyla mi o tym ksiazke i dopiero wtedy zainteresowalem sie cala sprawa.
    Wracajac do testu:
    Bylem w kafejce internetowej, gdzie przeczytalem ten artykul i wykonalem wizualizacje. Nastepnie wyszedlem z kafejki do sklepiku obok na szybkie piwko, a rozkoszujac sie zlocistym trunkiem na chwile zupelnie zapomnialem o piorku.
    Potem poszedlem ze sklepiku kirujac swe kroki do 9baru – to taki klub muzyczny. Po drodze mijalem sklep z odzieza, torebkami i roznymi ozdobami. Hmmm… pomyslalem, wejde do srodka, a noz maja gdzies niebieskie piorko. Wchodze i na wprost mnie co widze? KILKA NIEBIESKICH PiOREK, wiszacych na drewnianym uchwycie, a takze piorka w kolorach zoltym, zielonym, czerwonym i fioletowym (a te tez mi przemknely przez mysl w trakcie wizualizacji)
    No tak, powie ktos, ale piorko nie pojawilo sie samo z siebie, przeciez umyslnie wszedles do sklepu! Ale czyz nie o to wlasnie chodzi, zeby po wykonaniu wizualizacji zaczac takze dzialac? A ja na prawde nie wiedzialem ze znajde w tym sklepie piorko. Po prostu cos mnie popchnelo zeby tam wejsc…
    Om Namah Shivaya,
    Janko

    • Wojciech mówi:

      Gdyby nie Twoje uprzednie myśli (wizualizacja), nigdy nie znalazłbyś się w tym sklepie. DOSKONAŁE zrozumienie działania prawa przyciągania! Gratulacje! :D

      Ściskam!
      Wojciech :)

  36. Iwo mówi:

    Spotkało nie już dużo zaskakujących , pozytywnych sytuacji po przeczytaniu sekretu :) Czytałam go kilka razy i nadal to robię ale jakoś niebieskie piórko umknęło mojej uwadze :) Teraz to nadrabiam . Już go widzę , czuję i czekam kiedy się pojawi :)
    Czytam to co inni napisali i widzę że nie tylko ja mam problem z myślami, tzn z uwolnieniem się od nich . Chciałam poszukać rozwiązania i dostałam je :) :) Będę dmuchać na nie tak jak na banki :) :)
    Musze jeszcze gdzieś poszukać informacji na temat przechodzenia na inną częstotliwość bo mam z tym kłopot :( Ale wierzę że pomoc nadzejdzie bo chcę :) :)
    :*

  37. Anna mówi:

    Nie próbowałam jeszcze z piórkiem, bo dopiero przeczytałam ten post, ale wiem, że prawo przyciągania działa. dzięki temu znalazłam mojego idealnego partnera. Oprócz wizualizacji zastosowałam też metodę opisową – wypisałam cechy mojego partnera (co jestem w stanie zaakceptować, a czego nie, jak ma wyglądać, jakie powinien mieć cechy charakteru). Wszystkie to co wypisałam, otzymałam w “pakiecie” w postaci Mojego Mężczyzny. Tak jak w przypadku Marii – też jest to temat na książkę…:-))

  38. jenny mówi:

    Anna : bardzo się cieszę :) ile takie przyciąganie partnera trwało w Twoim przypadku? : )

  39. sceptyk mówi:

    Anno, w jaki sposób przyciągnęłaś do siebie chłopaka, skoro wcześniej go nie miałaś i nie było go obok ciebie? Jak coś takiego wogóle jest możliwe…? Czy to nie był przypadek, że akurat się pojawił?

  40. maria mówi:

    Niewspomniałam o tym wcześniej,ale podobnie jak Anna,wypisałam sobie na kartce cechy mojego mężczyzny,który miał do mnie idealnie pasować.Napisałam całą formułkę,którą odczytywałam z przejęciem kilka razy dziennie-systematycznie.Po jakimś czasie umiałam to już na pamięć.Zyczę wszystkim odnalezienia tej właściwej”drugiej połówki” :)

  41. Anna mówi:

    jenny: trwało to dosyć długo (ok. 3 lata) i były różne perypetie z tym związane; zanim się spotkaliśmy oboje musieliśmy najpierw uporządkować swoje życie. Jest to bardzo dluuuuga historia.

    sceptyk: uwierz, jest to możliwe; trzeba w to oczywiście włożyć trochę pracy; żeby być gotowym na przyjęcie nowego partnera trzeba np. pokończyć stare sprawy.
    Jeśli nie dostajemy tego, co zamawiamy, to znaczy, że nie jesteśmy gotowi na przyjęcie nowego życia.

  42. angiem mówi:

    niebieskie piorko sie pojawiło. casłkowicie niespodziewanie. 2dni szukałam w otoczeniu, a kiedy juza zapomniałam o nim szukajac dla kolezanki obrazka wpisalam w gogle haslo wlaczylam gafike i zobaczylam “niebieskie piorko”. to jest niesamowite. ale ja wierze to gdyż wczoraj spełniło się coś o czym pomyslałam chwile cześniej :)

  43. Janko mówi:

    Wszyscy madrzy ludzie w Indiach mowia mi to samo:
    Kazde zyczenie moze sie spelnic i kazda modlitwa zostanie wysluchana. Jest tylko jeden warunek:
    Musisz miec czyste serce.

  44. DoB mówi:

    Przeczytajcie sobie psalm 51. Chyba jeden z ważniejszych… dowiedziałem sie o nim od mojego senseia. Niesamowicie oczyszcza, czuję się po tym taki szczęsliwy, a co najwazniejsze fajnie się przyciaga.. zgadzam się “Musisz miec czyste serce”.. dlaczego Pismo Św tak podkresla żeby byc dobrym człowiekiem… człowiek dobry – człowiek szczęsliwy – człowiek przyciagający wszystko czego pragnie (droga na skruty do sekretu):P

  45. DoB mówi:

    Apropo piórka. :D

    Szczerze mówiąc nie chciało mi się robić tego doswiadczenia, w sumie i tak jestem przekonany że prawo działa.. ale stała się wczoraj fajna rzecz..

    Czytałem Wasze komentarze, i to jak niektórym udało sie przyciagnąć piórko. “Czytałem” ale nie wizualizowałem niczego… heh i stała sie ciekawa rzecz. Kładłem się spać i do moich ust wpadło … piórko :p ( zbieg okoliczności ?) … w sumie nie pamietam żeby mi się cos takiego kiedykoliek przytrafiło…

    Dodam tylko że piórko najprawdopodobniej pochodziło z poduszki :D :D:

  46. Ludwika mówi:

    Dwa miesiące temu zaginął mój ulubiony kotek. Szukałam, pytałam znajomych. Bardzo chcę, żeby wrócił, wizualizuję… i nic. Kotka jak nie było, tak nie ma. Czy ktoś kiedyś miał podobną przygodę?

    • zuza mówi:

      Ludwiko,
      na podstawie powyższych wypowiedzi:
      nie CHCIEJ żeby on wrócił – wierz, że on już JEST. Wyobrażaj sobie jak go głaskasz, jak się cieszysz że jest, jak dajesz mu jeść (o ile dawałaś). A potem może wyjdziesz na spacer i go znajdziesz? Albo zobaczysz go jak siedzi na dachu i nie umie zejść?
      Opieram się tylko na poprzednich wypowiedziach. Pozdrawiam i powodzenia!
      A co do piórka – spróbuję:)

  47. witek mówi:

    Hmm wlasnie nie wime czy to na 100% bylo to. Otoz, wyobrazalem sobie blekitne piorko, takie jak w dziecinstwie lubilem sobie do ust przykladac rozdzierac poszczegolne wlokna itp. W wyobrazni wrecz czulem jak przesuwam je po ustach, jaki ma zapach itd itp. Ale nie znalazlem takiego piorka nigdzie.

  48. wierzba67 mówi:

    Witam miałem bardzo podobną sytuację gdy przeczytałem o niebieskim piórku wyobraziłem sobie je tak jak umiałem najlepiej myślę że dotyk przez usta jest najbardziej sugestywny i pamiętany z dzieciństwa , zdjęcie błękitnego pióra miałem nawet na wyświetlaczu w komórce . i czekałem na nie bez rezultatu nie spotkałem go . Ale myślę że o ile moje wyobrażenie sobie pióra było dość realistyczne to wiara w jego spotkanie nie była dość mocna. W „Sekrecie” jest wiele wskazówek i myślę że trzeba to dobrze zrozumieć i przyswoić aby nadeszły efekty . Ja do tej pory staram się nauczyć walczyć a może lepiej okiełznać własne myśli – są myśli negatywne które jakby atakowały mnie znienacka są złe i dręczą mnie już dłuższy czas po oglądnięciu filmu „Sekret” zacząłem się uczyć panowania nad nimi – nauczyłem się jednej ważnej prawdy że to JA nikt inny generuję te niechciane myśli więc jest coś nie tak gdy robię coś czego sam nie chcę . Muszę się koniecznie z tym uporać zanim zacznę iść dalej . A robię to tak gdy powstaje w mojej głowie jakaś negatywna myśl , wyobrażam sobie jak bym zrywał obraz tej myśli jak kartkę z kalendarza i gnę ją w dłoniach i ścieram na popiół . Ale są to efekty na krótki czas . Cała prawda jest taka że trzeba dużej wiary chyba to wszystko na tym polega . Jeszcze mam trochę nauki . pozdrawiam

  49. DoB mówi:

    Polecam książke Joe Vitele “5 kroków do osiągnięcia bogactwa lub czegokolwiek innego” a zwłaszcza 5 krok – przestać kontrolować…

    Joe mówi że im bardziej czegoś chcemy tym bardziej odsuwamy to od siebie… musimy wybrać czego chcemy, wyobrazić sobie to i oddać kontrole… mysle że to jest najważniejszy krok w procesie przyciagania… sam wielokrotnie doswiadczyłem mocy oddawania kontroli.. nawet jeżeli nie wyznaczyłem sobie celów to działy się niezłe jaja w moim życiu.. nawet w jakimś psalmie pisze … “powieszcie Bogu swą droge i swoje pragnienia, on sam będzie działał”

  50. wierzba67 mówi:

    A mieliście kiedyś problem z określeniem własnej wizji tego czego chcecie od życia ? Bo ja mam . Wiem że można wymyśleć sobie super brykę lub dużo kasy ale ta takie banalne …

  51. maya23 mówi:

    Witam….wszystko zaczęło się od “Sekretu”.Byłam bez pracy i miesiąc wcześniej opuścił mnie ktoś kogo kocham. W godzinę po przeczytaniu książki dostałam propozycję genialnej pracy – mało tego – w branzy, w której działa mój ex:)..Teraz jestem jego zwierzchnikiem :) :)Nie jesteśmy razem, ale wiem że ściągnęlam go myślami….i nadal kocham. Nie potrafię jednak przyciągnąć jego “miłości”. Nie wiem jak to zrobić, nie wiem, co on czuje do mnie – rozstaliśmy się bo pojawiła się jego była. Nie wiem czy są razem i nie wiem jak mam działać. PORADŹCIE

  52. Anna mówi:

    wierzba67: jeśli masz problem z identyfikacją swojego celu to po prostu proś, aby ta wizja Ci się “pokazała”. A potem miej wszystkie zmysły szeroko otwarte, aby móc złapać ją, kiedy się pojawi. Oczywiście powinieneś też podjąć dziaąłnia w celu zidentyfikowania swojego celu – dbać o swój rozwój osobisty, m.in. dotrzeć do swojego malego dziecka, które masz w sobie i zapytać go “co lubisz robić”. Często nasze cele i wizje życiowe pochodzą właśnie z dziecięcych marzeń…

  53. Wiola mówi:

    Też miałam poważny problem z tym by odnaleźć wizję siebie spełnionej, szczęśliwej…
    Zawsze myślałam, że ludzie rodzą się z tą wiedzą, no bo jak można nie wiedzieć czego się chce od życia ;)
    Z powodu tego przekonania czułam się trochę zagubiona i gorsza od tych “wiedzących”
    Znalazłam się troszkę od drugiej strony.
    Wyobraziłam sobie siebie za 30 lat… kiedy w złotej jesieni mojego życia będę spełnionym człowiekiem bo…
    i w tym momencie ogarnęła mnie radość i wdzięczność a łzy wzruszenia spłynęły mi po twarzy.
    Okazało się, że dla mnie być szczęśliwą oznacza uszczęśliwianie innych, wywoływanie radości na ich twarzach.
    Okazało się, że nic co materialne nie da mi szczęścia jeśli nie będę mogła się tym podzielić :)
    Kiedy już dokładnie wiedziałam z jakiego powodu “jestem” w przyszłości szczęśliwa, zdarzyły się się dwie katastrofy, które udało mi się przezwyciężyć i dzięki którym nareszcie uwolniłam się od przeszłości.

    Wiem, że jestem na dobrej drodze, gdyż w moim życiu mają teraz miejsce zdarzenia o których niegdyś nie śmiałam nawet marzyć.

    Z osoby wiecznie potrzebującej stałam się osobą która wspiera, pomaga, daje wszystko co ma i czerpie z tego radość i satysfakcję.

    Od jakiegoś czasu płaczę tylko ze szczęścia ;)
    Dziękuję Wojtku, bo poniekąd również się do tego przyczyniłeś =)

  54. wierzba mówi:

    Anna/ dzięki za radę od jakiegoś czasu staram się czytając „Sekret” wprowadzić w swoje życie zasady jakie tam są zawarte – myślę że cały charakter mojej osobowości : niezdecydowanie ,częsta zmiana planów ,brak wiary i wiele innych nie pozwala tak szybko zrozumieć te działania –ostatnio miałem wezwanie do Skarbówki w celu rozliczenia się z pewnego podatku –nie lubię tego typu spotkań –zresztą kto lubi- idąc tam wyobraziłem sobie że Kobieta która mnie sprawdza jest miła i przegląda moje dokumenty i zadaje parę prostych pytań po pewnym czasie oddaje mi je i oświadcza że wszystko jest ok . starałem sie w to uwierzyć mocno i dziękowałem za to że zaczyna to się dziać –Taka była wizualizacja po faktycznej wizycie w skarbówce z wizualizacji pozostały dwie rzeczy faktycznie kobieta sprawdzała moje dokumenty i była dość mila cała reszta była wręcz odwrotna niepełna dokumentacja nieprawidłowe odliczenia i w rezultacie konieczność oddania pieniędzy skarbówce- jakby tego było mało zaraz potem odebrałem list polecony w którym straszono mnie sądem- mowie Wam super miód malina czułem się jak młody bóg —wypędzony z Olimpu . Wiem Wiem powiecie cwaniak namieszał w papierach pomyślał wszystko będzie ok i niech się stanie- tak to była moja próba wykonania działań o jakich czytałem -za krótki okres od wizualizacji do ? może choć w „Sekrecie” opisuje się spełnienie wiary w dobre miejsce na parkingu i to że dla wszechświata nie ma znaczenia czas w jakim realizowane są twoje plany— Więc dochodzę do wniosku że to moja słaba wiara –w tym jest problem zawsze gdy próbuję uwierzyć to gdzieś w tle jak cicha muzyka pozostawiam małą niepewność i cholerne pytanie a jak się nie uda?

  55. Wojciech mówi:

    Wierzba, prawo przyciągania to inaczej prawo przyczyny i skutku (wyjaśnia to doskonale System Klucza Uniwersalnego). Nie możesz jedną wizualizacją zmienić skutków myśli, których ziarno posiałeś wczesniej. To tak, jakbyś wsadził w ziemię orzecha i oczekiwał, że wyrośnie z tego jabłoń.

    Zwróć uwagę, że pozostałe elementy wizualizacji – te, które nie były bezpośrednim skutkiem Twoich wcześniejszych myśli i działań – zrealizowały się pięknie. :)

    Ściskam!
    Wojciech :)

  56. wierzba67 mówi:

    Wojciechu -czy mówisz o “skutkach myśli” mając na uwadze moje myślenie związane z moim charakterem niepewność , brak wiary ?

  57. Wojciech mówi:

    Nie, mam na myśli Twoje myśli (ale kalambur wyszedł, hy hy), które doprowadziły do działań, które z kolei spowodowały bałagan w dokumentach.

    Nie można tego cofnąć. Można jedynie pracować z już zastanymi okolicznościami i warunkami.

    Pozdrawiam,
    Wojciech :)

  58. Anna mówi:

    Witaj Wojciechu!
    Serdeczne dzięki za wszystko , a szczególnie za możliwość poznania “Naukowej metody….”, też uważam że to kwintesencja wiedzy. Podczas lektury nasunęło mi się kilka refleksji, postaram się nimi podzielić na forum jak tylko znajdę wolniejszą chwilę. Dziś chcę Ci powiedzieć,że jestem pod wrażeniem Twojego bloga (merytorycznie i profesjonalnie:)i opowiedzieć o swojej przygodzie z piórkami. Kilka dni temu znalazłam na wycieraczce kilkanaście piórek gołębich. Mam mieszane uczucia , nie wiem co o tym myśleć ,zastanawiam się w jaki sposób mogły do mnie trafić; 3 piętro , kamienica w centrum Łodzi , na klatce schodowej brak jakichkolwiek śladów gołębich.
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam tęczowo Ciebie i wszystkich “Piórkowiczów”:))

  59. Ania mówi:

    A ja mieszkam na parterze i nie znalazłam ani jednego piórka! PEWNIE dlatego, że znajdę je na biurku !!! Ma być piórko i kamyk. B. podobne. Opiszę je gdy znajdę. Nie, żadnych uśmieszków. Pełna powaga. O!

    Tylko proszę szybciej, bo czekają następne zadania!
    Anka

  60. Lidia mówi:

    Prawo Przyciągania działa. W ubiegłym tygodniu bliska krewna odwiedziła mnie i zażartowała na temat moich błękitnych piórek w ramce, że takiej “sztuki” to ma pełno na podwórku po kurach i kaczkach. W skrócie starałam się jej przedstawić zasadę Prawa Przyciągania, ale roześmiała mi się w oczy. Po długim histerycznym śmiechu powiedziała coś, co sprowokowało mnie do głębokich przemyśleń. Ten pan Wojtek, to ma niezły ubaw z takich zacofanych istotek, piszących o swoich problemach z wizualizacją. Z uśmiechem stwierdziła:”Lidio, gdybym to ja miała zdobyć piórko w jakimkolwiek kolorze, wyciągnęłabym je z poduszki, albo przespacerowałabym się po miejscach, gdzie łazi ptactwo domowe, wzięłabym to, które najbardziej przypadłoby mi do gustu i pozostawiła w rozpuszczonym atramencie albo barwniku na 10 minut. Nie biegałabym, ani nie szukałabym po sklepach, tylko zrobiłabym je sama. W ten sposób cieszyłabym się nim już tydzień, gdy ty jeszcze byś za nim biegała”. Usiadłam zaskoczona, bo nie wpadłabym, na to , że i tak można… Cioci nigdy w życiu niczego nie brakowało. Pomimo jej wieku, czuje się świetnie, jest zawsze uśmiechnięta, gościnna i stać ją na to wszystko, o czym ja mogę pomażyć. Na pytanie – jak ty to robisz, odpowiada zawsze:”Rano wstaję i wiem czego chcę, do południa o tym myślę, a wieczorem, z regóły już to mam!- ot i cała tajemnica. Jeżeli jednak wieczorem, to coś, o czym myślałam nie pojawia się, to znaczy, że nie jest mi to do szczęścia potrzebne”. Gwarantuję, że ta osoba nie miała możliwości, by zapoznać się z tekstem książki. Niektórzy ludzie instynktownie korzystają z podszeptów intuicji, inni muszą się tego uczyć, i niestety – ja jestem jedną z nich.

  61. gapcio mówi:

    Niesłychane, ale samo wpadło mi w oczy. Zupełnie zapomniałam o tej wizualizacji. Dwa tygodnie temu wróciłam ze Szwecji, gdzie pojechałam odwiedzić córkę. Spacerowaliśmy całą rodziną deptakiem, oglądałam wystawy sklepów i nagle- coś niesamowitego w sklepie coś na wzór naszej Cepelii w wazonie zobaczyłam bukiet z niebieskich piór!!! Niesamowite, to działa, Jestem przekonana, że tak samo realizuje się już moja wizja bogactwa. Już mam realne dowody na to, że wkrótce rozpocznie się realizacja zamierzonego projektu. Jestem magnesem przyciagającym pieniądze!. Pozdrawiam

  62. carrie mówi:

    A ja stosowałam PP przez ostatnie 5 miesięcy mojego życia. Chłopaka, z którym bym się dogadywała jak nie miałam tak nie mam (skończyło się na fatalnym byłym, dawno temu). Moje życie, które wg PP miało być tak piękne jest nudne, zwykłe i monotonne.
    Dodam, że wizualizowałam i przeżywałam swoje życzenia niemal codziennie, nawet do dziś to robię. i co z tego mam? NIC.

    • Wojciech mówi:

      Cała układanka składająca się na umiejętność wykorzystania prawa przyciągania do własnych celów składa obejmuje więcej elementów niż tylko wizualizacja. Przeczytałaś “Naukową metodę wzbogacania się” z http://www.prawdziwysekret.pl?

      Być może zabrakło działania. Być może myślałaś jedno, a robiłaś coś innego. Tego nie wiem, ale książka Wattlesa powinna umożliwić Ci uzyskanie odpowiedzi. Używanie świadome prawa przyciągania to zupełnie różna rzecz od tzw. pozytywnego myślenia.

      Ściskam!
      Wojciech :)

  63. carrie mówi:

    Zabrakło działania? Ale jakiego, drogi Wojciechu?
    Bardzo chciałabym, żeby Sekret działał i w moim przypadku…

    Pozdrawiam ;]

  64. MIchalJ mówi:

    Moje “piórko” pojawiło się, i to na drugi dzień. Nie była to to piórko o którym pisze Wojtek lecz breloczek. Breloczek z Kermitem w ubraniu marynarskim. Pozdrawiam

  65. Aga mówi:

    Witam pragnę do WaS dołączyći zmienić swoje życie. Jak na raziie czekam na przesłanie “Sekretu”. Mam nadzieję, że dziś będę go już miała w domu. Pozdrawiam serdecznie.

    • Ryszard mówi:

      Aga napisz mi gdzie zamówiłaś tę książkę i jaki dokładnie ona nosi tytuł?
      Pozdrawiam

  66. carrie mówi:

    odpowie mi ktoś co mam zrobic zeby i w moim przypadku sekret działał?

  67. Halina mówi:

    piórko… pióra… wielu na włosy mówi “pióra”.
    i właśnie wczoraj zobaczyłam dziewczynę z niebieskimi piórami (pasmo włosów) w grzywce.

    czy to się liczy???

    pozdrawiam

    Halina

  68. święty mówi:

    To chyba zależy od tego co sądziłaś, gdy je sobie wyobrażałaś.

    Ale piszę tutaj teraz, nie o piórku, ale dosłownie przed chwilą chciałem wyszukać Wojtku Twojego bloga przez gg, aby pokazać komuś “Naukową metodę…” i w TYM momencie zanim cokolwiek napisałem w google, przyszedł mi mail od Ciebie. :) :):) I mam tak nie pierwszy raz, że coś się dzieje mi na korzyść, gdy w ogóle o tym nie myślę (w sensie, że coś mogłoby do mnie przyjść teraz). Ale chyba to można uznać za Prawo Przyciągania. :) Podobnie miałem po rozwiązaniu zagadki Einsteina (na wikipedii jest). Tam jest podana marka papierosów, o których pojęcia nie miałem, że istnieją takie. A dzień czy dwa później stojąc przy zlewie w kuchni odwróciłem głowę w lewo… Pod oknem stała foliowa torba z nadrukowaną paczką tych własnie papierosów. Zamurowało mnie…. :D

    A kończąc… :) Jest 7IV i ten mail był na temat 2óch lat bloga. Gratuluję wytrwałości i życzę kolejnych osiągnięć.

    Pozdrawiam
    Wojciech Ś.

  69. szelest mówi:

    Witam!
    Sporo to już czasu upłynęło, kiedy to wyobrażałem sobie to piórko. Czasami jednak myśl o nim błąkała się w mojej głowie, nie powiem jednak abym bardzo starał się wizualizować cel. Nie był on nawet bardzo dokładnie określony(kolor, kształt). A tu dziś kolega otwiera legitymację studencką, “patrz prezes znalazłem piórko i nie wiem od jakiego to ptaka” (to nie do mnie:)) zdjęcie można znaleźć tutaj (robione telefonem)- http://img179.imageshack.us/content.php?page=done&l=img179/9687/piorkok.jpg&via=mupload . Takiego piórka nie znajduje na co dzień, więc postanowiłem się pochwalić efektami:p
    Pozdrawiam:)

  70. Grigorij mówi:

    Witam,
    Ja nie eksperymentowałem na piórku tylko na przejściu dla pieszych i kolejkach przy kasach w hipermarkecie.
    Bardzo nie lubie czekac na przejściu dla pieszych gdy spieszę sie na zajecia na uniwersytecie, lub czekac w nieskończoność na zielone światło na sygnalizacji. Zacząłem więc od tego. Wizualizowałem sobie jak swobodnie przechodze na pasach i mam zielone swiatło na skrzyzowaniu. Nie działało oczywiscie od razu ;P Ale po moze tygodniu prosze! zawsze w drodze na uniwerek albo jest taki korek że spokojnie sobie wymijam samochody albo nic akurat nie jedzie. Co najlepsze!!!- idąc swobodnym krokiem zawsze ale to zawsze gdy jestem 3 kroki przes światłami zmieniają sie na ZIELONE :) )) TO DZIAŁA!!!

    Co sie tyczy kolejek w sklepach sprawa również była prosta. Jedna jedyna wizualizacja i co?? We wszystkich kasach po tuzin osób z pełnymi koszykami a akurat DO MNIE macha przemiła Pani kasjerka bo przy jej stoisku nie ma nikogo do obsłóżenia!!!
    PS dziekue mamie że pokazała mi sekret, jestem młody (21 lat) i mam całe życie na zabawe z nim!!!

  71. malgorzatka mówi:

    . Możesz umieścić sobie kartkę ze słowem “błękitne piórko” w miejscu, w które często spoglądasz. Możesz nawet napisać sobie “piórko” na ręce ;) Ważne, żebyś pamiętał o nim przez cały czas.,,,,,,,,,to są słowa Wojtka,,,,,ja tak do końca nie moge czegos zrozumiec ,,Czy rzeczywiscie mamy cały czas myślec o rzeczy ktora chcemy mieć?czy tez wysłac z katalogu do wszechswiata i czekać?,,,mi czesto zdarzaja sie rzeczy kiedy o nich pomysle i zapomne ,,,tu w opowiesciach i odpowiedziach tez własnie w wiekszosci ludzi tak sie dzieje ,,,moj syn wysłał zamowienie ,,ze w ciagu miesiaca ma sie pojawic na jego koncie suma jakiej własciwie z pracy nie mogl zarobic ,,,,zapomniał ,,i jakiez jego miłe zdziwienie ze wlasnie ta suma (nawet ciut wiecej )pojawiła sie .Ja juz sie troche zamotałam (moje piorka pojawiały sie w najmniej oczekiwany sposob)mam mysli i marzenia takie ktore nie pojawiaja sie mimo ciagłej wizualizacji ,,dziekowania ,,,Mówi się ,,pomyśl ,,zwizualizuj,,dziekuj ,,ale czy trzeba stale myslec o tym ????wiesz co ?ja mam 52 lata ,,wiem ze zasiałam duzo w swoim zyciu nasion ,ktorych plony teraz zbieram ,,(są te złe i te dobre )wiecej tych nie fajnych ,,,ale ale jest tez i napisane ze jedna dobra mysl wypiera tych wiecej niechcianych ,,,,nie do konca to rozumie ,,,Czasami sie zastanawiam ,ze czas moj jest na pewne zmiany zbyt krotki ,,,,ciszcie sie młodzi ludzie ,że wlasnie teraz odkryliscie SEKRET ,,ze zmiany na lepsze są w waszym zasiegu ,,,czego zyczę z calego serca ,,,,pozdrawiam Cie Wojtku jestes inspiracja dla tych wszystkich ludzi ktorzy chca zmienic swoje zycie na bardziej optymalne i szczęsliwe ,,dla tych ktorzy nie boja sie wysmiania i bycia innym od innych ,,,ja podziwiam (wiem co mysla o mnie moi znajomi )i zycze wytrwałości w swoich przekonaniach ,,,

  72. Tomasz mówi:

    witam. do Wierzba: jakis czas temu zginal mi psiak, wybiegl na ulice i po prostu wsiakl. mial 6 miesiacy. nie dawali mu zbytniej szansy, bo za mlody. ale sie nie poddalem i czulem, ze go znajde. wpadl mi do glowy pewien pomysl, z kartka w piekarni. odezwala sie osoba, ktora go miala. tak go odzyskalem… korzystam i korzystalem z prawa ciagle, uczylem sie go dlugo, czasem na bledach ale przez to poznalem kawal zycia. :) . sa tu gdzies w wypowiedziach bardzo madre slowa, ze oprocz wizualizacji trzeba dzialania oraz oddania kontroli sile wyzszej, czyli wszystko sporowadza sie do wiary bo wierzysz w wizualizacje, zaczynasz dzialac z wiara i czekasz na efekt z wiara. ta wiara to jest oddanie kontroli… czyz kazdy w swym zyciu nie znajdzie przykladow popierajcych ta teze… sam teraz wizualizuje swoj idealny zwiazek i mozliwe, ze wiem kto bedzie ta druga polowka. z drugiej strony, cos co czasem wydaje sie malym potknieciem lub zniecheceniem w drodze do celu w rzeczywistosci moze byc przejsciem do przodu, jednak nie nalezy wyczekiwac tych problemow a przezwycizac kiedy sie pojawia. cieszyc sie zyciem, bo jak nie ono to co jest najwazniejsze. dzieki temu, ze zyjemy to myslimy i mozemy dazyc do celow. pozdrawiam. :) .

  73. nordyk mówi:

    Powiem szczerze, po przeczytaniu wszystkich waszych opinii czuje sie naprawde wspaniale – a o to w sumie chodzi!!! To dobry blog, dobrze jest dowiedzic sie nie sam to obserwuje. Po przeczytani SEKRETU poczulem sie naprawde szczesliwszy i choc przezywalem to bardzo okazalo sie ze nie mam sie o tym moim wsponialym odkryciu mozliwosci z nikim podzielic, i czuje to do teraz ze znam naprawde wielka tajemnice i nie moge jej nikomu przekazaz, bo otaczajacy mnie ludzie maja tak silnie wpojone stereotypy przez poprzednikow,ze uwieziani sa w skorupach nie do przebicia. Ale nimi tez sie nauczulem nie przejmowac. A z myslami mam tak ze jesli jakies zle i uporczywie wracaja do mnie jest to sygnal ze trzeba cos z tym zrobic, i zmieniam w tym kierunku cokolwiek na tyle na ile jest to mozliwe, na miare tego jak jak wyposarza mnie rzeczywistosc i naprawde te mysli odchodza, i choc wciaz o nich pamietam na tyle aby to obserwowac czuje sie tak dobrze ze wogole nie ma z nimi problemu. Dobrych mysli (z glebokim przekonaniem oczywiscie ze jest tak ja sobie myslimy) mam juz tyle ze staje sie to dla mnie NAWYKIEM, a jesli wiecie cos o tym co to jest NAWYK i jak go sie wywoluje, nie musze nic dodawac. Dziala jak kula sniezna toczaca sie z gory. Za nim do tego punktu dotarlem najwieksze problemy mialem z uczciwoscia wobec siebie, nie bylem pewny czy dobre mysli sobie wkrecam czy naprawde wynikaja one z rzeczywistoci,ale odnalazlem w sobie taka ‘obecnosc’, moje Tym-kim-jestem i juz nie mialem watpliwoci co jest prawdziwe. Cwiczenia po prostu cwiczenia, angole maja piekne powiedzenie Practice Makes Perfect, jesli non stop pamietasz o tym aby pamietac ‘dobre’, wytrenujesz w sobie jako NAWYK i cala przepieknosc swiata ustawi ci sie jako pierwszy plan a wtedy twoje mozliwosci co kolwiek zaczniesz robic okaza sie nieograniczone. Piorko dostalem po 18 godzinach, wrzucilem do gniazdka, mozesz poczytac, fajna hostoria ale to nic w porownaniu jak ustawiam sobie sobie niektore sprawy wokol siebie. Najlepsze sa reakcje ludzi a skoro im oczy blszcza jak mnie widza to nie tylko moje wizje, sprawy ida naprawde ok!!! Mam oczywiscie jeszcze dziesiatki pytan ale moje Tym-kim-jestem odpowiada mi systematycznia.Dziekuje za to wszystko nieustannie i to jest jedyne o czym ‘musze’ pamietac pozatym nic nie musze, wszystko toczy sie naturalnym Boskim Pawem Przyciagania.
    Pozdrawiam

  74. wierzba67 mówi:

    do Tomasz tak to prawda wiara i jeszcze raz wiara choć muszę powiedzieć że jest to trudne szczególnie dla mnie do niedawna wyznawałem zasadę aby myśleć na zapas o tym co mogło by złego sie stać aby tak się nie stało . To jak by wyprzedzanie rzeczywistości pomyślałem że mogę się np. spóźnić więc skoro o tym pomyślałem to wyprzedziłem rzeczywistość i ona mnie nie zaskoczy i odpuszcza sobie. coś w tym stylu . Więc cóż nie było u mnie wiary że będzie wszystko dobrze tylko CHĘĆ aby nie było źle . I właśnie to mi teraz przeszkadza w myśleniu całkowicie pozytywnym , naprawdę muszę teraz przejść dwa etapy zapomnieć o poprzednim sposobie myślenia i nauczyć się nowego podwójna praca . A poza tym mam parę problemów które przeszkadzają mi w pracy nad sobą i są to sprawy ciężkie bo choroba moich bliskich . Już jakiś czas dostałem od Wojciecha Naukową metodę wzbogacania się i nie mogę przejść przez pierwsze rozdziały Ale Wojciechu w końcu przez to przejdę . A cha i jeszcze jedno pytanie do wszystkich / tak się zgadza że częściej pytam niż doradzam ale wszystko w swoim czasie/ Czy ma ktoś wrażenie że gdy natrafi na dobrą fale i czuje się tak jak by chciał czuć się zawsze jest pozytywnie nakręcony i czujesz że działasz w dobrą stronę i wychodzą Ci rzeczy które wcześniej się nie udawały ,To zauważam u moich bliskich wręcz przeciwny efekt -mówią mi o nerwowym samopoczuciu i zmęczeniu o stanach przygnębienia – co jest grane i nie jest to jednorazowa sytuacja. Wówczas często odpuszczam sobie i zaczynam hamować swój dobry czas bo wówczas im to przechodzi. Słyszałem kiedyś że jest coś takiego jak wampir energetyczny który mimowolni wyciąga od ludzi dobrą energię znacie te tematy ?
    pozdrawiam

  75. dinoC mówi:

    piorko zwizualizowanie wyraznie i namacalnie… wierze ze je znajde do czwartku :)

  76. Nikita1022 mówi:

    znalazłam pióro ale koloru rózowego — interesujące, prawda?

  77. Nikita1022 mówi:

    http://www.facebook.com/group.php?gid=92844537584 założyłam grupę na facebook — zapraszam wszystkich

  78. Nikita1022 mówi:

    znalazłam wczoraj pióro koloru niebieskiego, moje bardzo dobre koleżanki wróciły z Krety i pokazywały mi wczoraj zdjęcia, na jednym z nich był ptak który miał niebieskie próra…to się sprawdza!!!
    Acha, kiedyś idąc ulicą wmowiłam sobie, że znajdę jakies pieniądze — a że sumy nie określiłam dokładnie –więc znalazłam 1 grosz, podniosłam go z ziemii czując się przy tym niezmiernie szczęsliwa…
    Pozdrawiam i życzę wszystkim odnoszenia jak najwięcej sukcesów

  79. [...] książkę i później trafiłem na Twojego bloga. Bardzo miła i przyjemna i edukacyjna lektura. Ćwiczenie z piórkiem mnie baaaardzo zaskoczyło. Pomyślałem o piórku bardzo luźno i tego samego dnia miałem w [...]

  80. Lucyna mówi:

    Witaj Wojciechu,

    bardzo, bardzo dziekuje Ci za wszystkie te madrosci jakie od Ciebie ostatnio otrzymuje. Sledze je z wielkim zainteresowaniem. Sa dla mnie bardzo cenne. Jestem teraz na etapie calkowitego przewartosciowania mojego zycia, myslenia i podejscia do wszystkiego co mnie otacza. Nie bylo to latwe, ale jest coraz lepiej. Niby juz przerabialam to wszystko o czym piszesz, ale widocznie zbyt szybko i zbyt duzo. Teraz przyszedl czas na wolniejsze i spokojniejsze podejscie do zycia. Na podjecie madrych i waznych decyzji. I jestes mi w tym ogromnie pomocny. Dlatego przepraszam Ciebie, ze na razie nie wlaczam sie do dyskusji. Ale czytam wszystko. Bardzo cierpialam w ostatnim czasie, ze nie mam z kim porozmawiac w ten sposob, w jaki Ty i pewnie juz ja i wszyscy na forum podchodza do zycia , do pragnien i dozenia do celu. Jest to jeszcze jeden dowod na to, ze nalezy pragnac czegos konkretnie i wtedy to przychodzi do nas. Tak wlanie ostatnio przychodza maile od Ciebie z cennymi przemysleniami. Dziekuje raz jeszcze, za to, ze jestes. Pozdrawiam bardzo serdecznie i zycze duzo szczescia i pomyslnosci

    Lucyna

    • Wojciech mówi:

      Serdecznie dziękuję za te przemiłe opinie :) Naprawdę wielkie szczęście mnie spotkało, że mam możliwość dzielenia się z Tobą i wsyzstkimi Czytelnikami swoją pasją i swoimi przemyśleniami!

      Pełen wdzięczności,
      Wojciech :)

  81. Anna_inspiros mówi:

    Piórko… nie wizualizowałam sobie niebieskiego piórka, ale 07.04.2009 w sklepie, gdzie wszystko jest po 2,99 kupiłam sobie 10 pawich piór! Są piękne! To niesamowite, że w takim sklepie były PAWIE PIÓRA! Dopiero, jak miałam je już w ręku, to uświadomiłam sobie, że oto ziściło się moje dawne marzenie. Od kiedy pamiętam fascynowały mnie pawie pióra (te piękne mieniące się kolory) i cały czas miałam w podświadomości chęć ich posiadania. Widocznie nie było ono dość mocno sprecyzowane skoro tyle czasu czekałam na realizację.

  82. Ryszard mówi:

    Jakiego autora jest książka SEKRET którą tutaj opisujecie? Gdzie można ją kupić?

  83. Anna_inspiros mówi:

    Ryszard: Rhonda Byrne; bestseller na liScie w Empiku:-)

  84. Grażyna Ewa mówi:

    Kilka słów na temat niebieskiego piórka…
    Wczoraj około 16-tej zwizualizowałam sobie je po przeczytaniu tego posta. Było błękitne, z białymi końcówkami. Myślałam o nim od czasu do czasu przypominając je sobie.
    Z natury jestem sceptyczna i nie wierzyłam, że to działa. Jakież było moje zdziwienie dziś, nota bene też około 16-tej, gdy zobaczyłam podobne do zwizualizowanego piórko w zabawie dydaktycznej dla dzieci z języka angielskiego… Małpka łaskotała siłacza właśnie piórkiem! Początkowo go nie zauważyłam, bo skoncentrowałam się za zadaniach, aż po chwili – oniemiałam z wrażenia, że TO działa!
    Dodać chcę, że to był zupełny przypadek, że zajrzałam do tej zabawy, po prostu stronka z zabawą jakby sama mi się otworzyła ze szkolnego linka…
    A właściwie nie interesuję się językiem angielskim…
    hm… sama nie wiem już teraz co o tym myśleć…
    Może wypróbuję “piórko” na czymś innym…?
    Na pewno dam po tym doświadczeniu znać!
    Pozdrawiam :)

  85. Grazyna mówi:

    witaj Wojciechu! Jestem gotowa,by napisac pare slow.Pragne podziekowac z calego serca za te cenne lekcje i emaile.Czytam i cwicze,jestem bardzo pilna uczennica.Wiesz calkiem niedawno,myslalam ze jak na jedna glowe mam za duzo problemow.Teraz odkad zaczelam wprowadzac te cenne rady.jest mi lepiej.mam na mysli moja dusze.Zycie moje malutkimi krokami zmienia sie na lepsze,a i piorko przyszo do mnie.Wojtku sliczne dzieki,Pozdrawiam Was. Grazyna

  86. Grażyna Ewa mówi:

    W kwestii piórka…
    Przedwczoraj weszłam na tę stronkę, przeczytałam posti zastosowałam się do piórkowej instrukcji.
    Około godziny 16-tej zwizualizowałam piórko. Było błękitne, pierzaste i białe na koniuszkach. Starałam się pamiętać o nim tak często, jak się dało. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia, czyli wczoraj, dodam, że także około godziny 16-tej, dostrzegłam owoż piórko… w zabawie dydaktycznej z języka angielskiego dla dzieci.
    Na stronę tej zabawy zajrzałam zupełnie przypadkowo, otworzyła się jakby sama. Początkowo wykonywałam zadania, bo mnie zainteresowały, a dopiero po chwili dostrzegłam, że małpka łaskocze siłacza…piórkiem! I to takim samym, jakie zwizualizowałam! Dokładnie takim samym!

    Jestem sceptyczna i nie bardzo wierzyłam w to “piórko”, ale naocznie przekonałam się, że TO działa…
    hm… i co ja mam teraz z tym począć? Gdzie mój sceptycyzm? Jedno wyklucza drugie!
    Spróbuję pewnie na czymś innym niż piórko i podzielę się swoimi doświadczeniami, jeśli coś z tego wyniknie…
    hm… a wtedy sceptycyzm zniknie? nie wiem co o tym myśleć…

  87. Grażyna Ewa mówi:

    p.s. Nie znam jeszcze zasad ukazywania się tu komentarzy, stąd wysłałam dwa.
    Wczoraj jakby tego wpisu nie było, więc dziś napisałam raz jeszcze o swoich przeżyciach zwiazanych z piórkiem.
    To jest bardzo zastanawiające!!!
    Jeśli uznasz Wojciechu, że należy jeden z komentarzy lub oba usunąć, zrób to.
    Pozdrawiam :)
    G.E.

  88. dawina mówi:

    Niewiem czy to się liczy ale dosłownie po paru minutach ,przeczytanego artykułu zaczełam
    wizualizować.Chałam zapisać zobie na pulpicie “błękitne piórku”
    chciałam wybrać pierwszą lepszą tapetę aby napisać na niej tekst i oto efekt
    http://milosne.darmowe-tapety.pl/tapeta.php?sort=id&id_phot=3923&start=13&limit=12&kategoria=12

  89. dawina mówi:

    za 3 godziny zobaczyłam 2 niebieskie piórko w filmie “kilerów 2″takie samo jak sobie je wyobraziłam.

  90. BEATA mówi:

    NIE MAM SIŁ WSZYSTKIEGO CZYTAĆ;P JEŚLI COS NIE PRZYCHODZI TO OZNACZA ŻE ZBYT MOCNO SIĘ STARACIE..PODŚWIADOMOŚĆ WYŁAPUJE POCZUCIE BEZSILNOŚCI..BLOKUJECIE SIĘ..MUSICIE NAJPIERW ZRELAKSOWAĆ CIAŁO, WYCISZYĆ UMYSŁ..SUGESTIE WTEDY SZYBCIEJ SA WCHŁANIANE..

  91. Piotr mówi:

    Umysł jest jeden.Jesteśmy częścią i całością zarazem.Jesteśmy pełni wiedzy.Wystarczy podłączyć się do właściwego źródła informacji(wpisać właściwy adres w podświadomość)i odpowiedź się sama znajdzie.

    Mimo wszystko zdrowy rozsądek stawiam na pierwszym miejscu.

    Jeśli pragnę pizzy to lepiej medytować wizualizować….czy może podnieść tyłek i złożyć zamówienie telefonicznie?Zmysły są po to aby je angażować a nie negować.W procesie szukania błękitnego piórka wykorzystać należy wszystkie zmysły.Nie muszę żadnej wizualizacji aby zdobyć niebieskie czy złote piórko.
    Wystarczy że pójdę nad staw wezmę dwa piórka i pomaluje je na złoty różowy fioletowy i inny kolor.A wy będziecie siedzieć i wizualizować.
    Trochę ironicznie to zabrzmiało,ale nikogo nie chcę urazić.Zdrowy rozsądek ma większą moc twórczą niż wizualizacje.Zdrowy rozsądek to jasne myśli zaprzęgnięte do działania.
    Amen:)

    • BEATA mówi:

      PRZECIEŻ TU CHODZI TYLKO O PROCES TWÓRCZY..UDOWODNIENIE SOBIE, ŻE POTRAFISZ COŚ PRZYCIAGNĄĆ..A POTEM MOŻESZ JUZ PRZYCIAGAĆ CO ZECHCESZ..POZDRAWIAM

  92. Piotr mówi:

    Właśnie zanlazłem ok 100 piórek.Były szaro białe.Jedno szaro-niebieskie.BINGO…. tylko że ja nie wizualizowałem niczego.Po prostu moja uwaga otworzyła się na piórka i tyle.

  93. Aneta mówi:

    a ja sobie wyobrażałam takie szczególne piórko, nie niebieskie, ale takie pawie oczko ;-) )) nie przyciagnęłam go….jakiś czas póżniej podczas medytacji przyszedł do mnie obraz niebieskiego pióra, duużego,z wiotkimi długimi lotkami….wieczorem coś tam robiłam, tv włączone, zerkam na ekran….a tam dziewczyna wachluje kogoś “moim”piórem ;-) )) uśmiechnęłam się ;-) )

  94. Renee mówi:

    Witam! jestem nowa choc nie w temacie! Jakis czas temu uswiadomilam sobie ze Prawo zadzialalo w moim zyciu kilka razy! Otoz: Uwielbiam muzyke… jako mlode dziewcze posiadalam magn. Grunding(to chyba dobrze napisalam?) i stare radio. Dowiedzialam sie ze zaczynaja na rynek wchodzic plyty CD pamietam te opisy tych cudeniek przez prezenterow radiowych! Wiele razy wyobrazalam sobie siebie sluchajaca ze swoich CD ulubionej muzyki…. teraz mam ok 400plyt i niezly sprzet do odtwarzania! Jak sie zastanowie, to jest wiecej przykladow! Teraz “buduje” upragniony dom w Polsce! Wojtku dziekuje za ksiazke i wspanialy blog ktory powoduje ze pomimo deszczu w moim sercu swieci slonce Sciskam:) (gdzie znajde buzki?)

  95. Anka mówi:

    Ze swoich doswiadczen z kreowaniem wyciagnelam takie wnioski, ktorymi tu sie podziele:
    najlatwiej realizuja sie sprawy zwiazane ze zwiakami miedzyludzkimi, znalezieniem partnera (mojego tez znalazlam w ten sposob przed laty, w internecie ,,przypadkiem,, , a pozniej okazlo sie, ze kiedys pracowalismy w jednej firmie), piorko zmaterializowalo sie blyskawicznie, niestety w niezbyt przyjemnej sytuacji, bo pod maska samochodu byly szczatki ptaszka, ,,czyste serce,, o ktorym napisal jeden z komentujacych jest warunkiem spelnienia sie wszystkiego czego pragniemy. Tak, ale jak to czyste serce rozumiec? Ja rozumiem to nie jako dobroc, bo i ludzie postrzegani jako zli poprzez marzenia zdobywali fortuny i to czego pragneli – czyste serce w moim rozumieniu to harmonia wewnetrzna – (wiem czego pragne, to jest dobre i nie mam zadnych watpliwosci, nie miotaja mna wyrzuty sumienia,nie istnieja zadne wewnetrzne sprzecznosci czyli hamulce na drodze do realizacji) usuniecie blokad i niekorzystnych wzorow. Pozdrawiam autora tego wspanialego bloga.

    • BEATA mówi:

      Z MOICH DOŚWIADCZEŃ RÓWNIEZ WYNIKA,ŻE NAJŁATWIEJ REALIZUJA SIE SPRAWY ZWIĄZANE ZE ZWIĄZKAMI :)

  96. Renee mówi:

    ah!!! Piorko! Co prawda nie niebieski i moze nie koniecznie piorko a listek ozdobny do zludzenia przypominajacy piorko znalazlam w szufladzie ktorej nie otwieralam jakies pol roku! Zamiemowilam z wrazenia…. caluski!!!

  97. e mówi:

    piorko jest mi zbedne, jak sobie wykreuje milion euro w totka-wygram czy nie?dam znac na forum

  98. MKwawa mówi:

    Witajcie,

    przecyztałem wczoraj Wasze wpisy tutaj, a ponieważ jestem zafascynowany sekretem to oczywiście przystąpiłem jak pilny uczeń do wizualizacji mojego piórka.W moich myślach miałem piórko koloru turkusowego z jakimś takim bardzo specyficznym blaskiem, takie że wydawało się jakby może świeciło, czy jakaś poświata bijąca od tego piórka. Dosłwonie czułem to piórko na dłoni, dokładnie wczułem jak dotyka mnie to piórko w dłoń, bardzo dokładnie miałem zwizualizowany kształt piórka. Całość wizualizowałem sobie może około 15 minut ( było to około godziny 12). Później już tak mocno tego nie wizualizowałem. Następnego dnia tj.18.06.2009 rano (moja córka ogląda rano bajkę Disney Club House z Myszką Miki) gdzie Myszka Miki ma zawsze takiego pomocnika, który posiada jakieś sprzęty, które pomagają jej w wykonywaniu różnych zadań. Zawsze są tam cztery przedmioty. Dzisiaj były to: klocki, gumowe kaczuki, jeden tajemniczy mysi sprzęt :-) a jako czwarte narzędzie było PIÓRKO!!!!! Jak je zobaczyłem to aż się uśmiechnąłem, szybko sięgnąłem po swoje piórko do moich mysli i pwoiem Wam, ze to co się nie zgadzało to kolor, moje miało być turkusowe (chociaż tak jak pisałem biła od niego jakaś jasna poświata) a to w bajce było koloru ecru, ale jesli chodzi o kształt było wprost idealne, dosłownie jakby ktoś wyjął mi je z głowy i wrzucił na ekran telewizora. Ja jestem pewien, zę to było moje piórko, a co Wy o tym myślicie. Pozdrawiam wszystkich Sekretowiczów.

  99. easy rider mówi:

    Witam polecam ksiazke joe vitele “prawo przyciagania:Dopoki nie uczynisz nieswiadomego swiadomym bedzie ono kierowalo twoim zyciem a ty bedziesz nazywal to przeznaczeniem.to super cytat.obejrzalem kilka filmow w tym slawny ;the sekret;Jest tam wzmianka zeby wyobrazic sobie przyjaciela sprzed lat.nie wierzylem zbytnio w to ale myslalem o koledze dawnym ze szkoly dosc czesto.po ok 1.5 tygodnia wracajac z pracy tez o nim myslalem i o tym prawie przyciagania i ktos mnie zawolal.odwrocilem sie.i szok .to byl on.zatkalo mnie,nie mialem odwagi mu o tym wszystkim mowic.malo tego.7 lat temu wyprowadzil sie z naszgo miasta i bywa ty gora dwa razy w roku.to naprawde dziala.pozdrawiam

  100. Filip mówi:

    Cześć.”Tchnąłeś we mnie ducha nadziei”.Od kilku miesięcy usiłuje odnaleźć moją koleżankę ze szkoły.Szukam przez naszą klasę a zupełnie zapomniałam,że mogę wizualizować to spotkanie.”Sztukę wizualizacji” czytałam już na początku lat 90-tych(jak również”Moc podświadomości”,”Potęgę podświadomości” i inne.)Dzięki tym książkom nauczyłam się wpływać na codzienne sprawy w moim życiu,jak:urzędy,praca,ciuchy-nawet drobne wygrane,ale z sprawy w których emocje są zbyt silne nie pozwalają skupienie i uwolnienie się.”Sekret”przeczytałam w 2007r.Jest jakby kwintesencją książek z poprzednich lat.Nadal jestem nim zafascynowana,ale na początku nie miałam z kim dzielić tej fascynacji.Od roku szukałam w blogach i kiedy kilka dni temu trafiłam”Tutaj” czuję się jak”panna młoda”.Filmiki widziałam-dużo wyjaśniają.DZIĘKI,ŻE JESTEŚCIE:)

  101. easy rider mówi:

    Super.zycze powodzenia i nie trac wiary.daj znac jak sie spotkacie.GG 1050958

  102. Filip mówi:

    Witam.Zauważyłam,że nawet samo czytanie wypowiedzi na tym blogu dodaje dużo pozytywnej energii.Cały dzień rozpierała mnie dziecięca radość,sama nie wiem z czego i taka ufność,że tak dużo mogę i nie jestem w tym sama.A piórko po kilku godzinach przynieśli mi do domu z lasu ale nie było ani małe,ani błękitne tylko duże popielate.Bywa tak czasami,że rozmawiam z kimś na jakiś temat-milkniemy i w chwilę potem temat materializuje się przed nami.Trzeba jednak uważać bo inni reagują lękiem lub konsternacją nie wiedząc jak to możliwe.Pozdrawiam.

  103. Cornelia mówi:

    hej Wam wszystkim,
    dlaczego wszyscy sobie wyobrazaja ze piorko niebieskie musi byc blekitne:)???
    niebieskie piorko poprostu zwyczajnie moze pochodzic z nieba, wiec nie ma znaczenia w jakiej postaci do nas trafi i kto je przyniesie,
    lub czy je zobaczycie w sklepie, czy na was sfrunie prosto z kosmosu:)
    nie ma znaczenia tez jakiego jest koloru,
    przyznam ze nie wyobrazalam sobie ze je dodtykam i czuje, nie chcialo mi sie robic, az takiej zaawansowanej szczegolowej wizualizacji, poprostu uwierzylam ze istniejem pomyslalam i mysl puscilam:D
    Przyszla wiec do mnie mala dziewczynka ktora przyniosla je na swojej glowie,byla tez ze swopim malym bratem i z rodzicami,ktorzy powiedzieli mi ze to ona je znalazla.
    Nie myslalam o tym zeby jej je zabrac, ale pomyslslam ze moge zdobyc lekko takie niebieskie piorko, dla kogos dla mnie waznego kto je naprawde chcialby miec:D
    jak tylko spotkam rozowego pelikana to zabytam go czy da mi pozwolenie aby jego piorko ufarbowac- przemalowac na blekitno-
    pewnie powiedza ze chociaz sa rozowe to ich piora od zawsze byly niebieskie:D
    tak wiec trudno powiedziec czy dostane zezwolenie

    pozdr Kornelia

  104. smajk mówi:

    hej już dziś pisałem ale napisze coś jeszcze :)
    na ten temat:)
    miałem rower :) z grudniu go złożyłem, wszystko grało , jeździłem nim po norweskich górach, w marcu wróciłem do polski – i dalej sobie nim jeździłem – jakiś czas temu (około 2 tygodni temu ) moja koleżanka zaniosła swój rower do serwisu, miała obawy ze jej coś się może popsuć w trasie- mówiąc brzydko zrzędziła ze co to będzie jak coś się stanie :) wiec wydala kupe pieniędzy – i rower zrobiła :)
    no ale zapoczątkowało to moje myślenie :) ‘- kurna a jak coś sie rzeczywiście stanie, może lepiej go sprawdzę -’ i sprawdzilem :)
    w tym wypadku ta mysl byla silna – moze nie myslalem na ten temat calodobowo , ale jak juz to byl taki krotki silny straszek :) :)
    wczesniej tez mialem takie mysli – ale ot tak po prostu ze tak powiem zawsze bylo ….eee tam bedzie spoko :)
    i tak kiedy w piątek robiłem rower – spoko – poczyściłem – podokrecalem itp – wszystko bomba – i dwa dni później pojechałem w trasę :) – i tu proszę – przerzutki tylne które naruszyłem podczas “czyszczenia” PĘKŁY :) – tzn uchwyt do nich, 20 km za Białymstokiem (bo tu aktualnie mieszkam)
    i wiem jak to sobie tłumaczyć – przez ponad pół roku się nic nie stało(rower jak go dostałem nie był nowy)a w ciagu tygodnia podczas ….tak jak opisalem wyzej .
    miałem jeszcze podobne sytuacje, z stłuczką , z kołem zapasowym – wręcz niesamowita nawet – kolo z wbitym gwoździem – po prostu stanęło mi przed oczyma – balem się ze złapie gumę – a nie mam zapasówki :)
    jedno pewne – działa –
    szkoda tylko ze w moim przypadku idzie to prościej w te złe strony :0
    o dziwo(wrócę do roweru) skończyło się bardzo fajnie – i nawet mi nie popsuło humoru :)
    mniej wiecej tak to bylo :)
    pozdrawiam wszystkich …
    i parę slow do Wojtka …bo ta pisze i pisze na maila ….wiec zacznę powoli odpisywać w końcu :)
    spoko blog – oby więcej takich :)
    i oby więcej ludzi
    odkrywało w sobie Boga
    bo każdy nim jest :)

  105. smajk mówi:

    a moze by tak rozmowy na skypie sobie poprowadzic ? na ten temat ??? hmm ? Wojtek ??

  106. Izkur mówi:

    Zgadzam się z przedmówcą… Może jakieś rozmowy, bo jakbym chciał napisać jak to w moim przypadku nie chce działać to by strony nie starczyło : O

    • BEATA mówi:

      MAM LEPSZY POMYSŁ!! ZORGANIZUJMY SPOTKANIE LUDZI Z BLOGU PANA WOJCIECHA :) WSPANIALE BYŁOBY SIĘ SPOTKAC :)

  107. easy rider mówi:

    smajk nie bedzie szlo szybciej jak piszesz ,,w te złe strony,, jak nie bedzesz o nich myslal.zaniosles rower z mysla o popsuciu .więc jak chciales tak myslales i tak sie stalo.hehe.pozdrawiam.

  108. smajk mówi:

    :) nie :) ja go nie zaniosłem z myślą o popsuciu :)
    przerzutki mi pękły 20 km od Bialego :) w trasie :)
    a naprawiałem go dwa dni wcześniej, po narzekaniach mojej koleżanki która dała mi do myślenia :)
    i tak naprawiałem ze się popsuł :)
    jak się stało tak się stało:)
    ale przez pierwsze pół roku kiedy nim jeździłem a sporo jeździłem i był maksymalnie obciążany po norweskich stokach – nic się nie działo a tu proszę – gadanina ze …co to będzie jak coś się stanie :) i się stało :) mi
    pozdrawiam

  109. mickey mouse mówi:

    dlaczego ten kurs SYSTEM KLUCZA UNIWERSALNEGO kosztuje az 882 pln ? to cena za te 6 godz gadania przez skype?.ten kurs czyli 24 odcinki mozna sciagnac legalnie z podobnej strony jak ta i to za darmo.troche przeginacie.pozdrawiam.

  110. marina mówi:

    …moim oczom ukazalo sie niebieskie piorko:):) niesamowite przezycie:) dziś wiem, że ,,sekret” naprawdę DZIAŁA!!!!!!!!!

    • smajk mówi:

      a w jak sposób?

  111. marina mówi:

    smajk -> weszlam do swojego miejsca pracy a tam na stoliku malutka ksiązeczka a na okladce same zolte piorka i tylko jedno niebieskie <> dokladnie takie jakie chcialam zobaczyć xD Od razu wyciągnelam telefon i pstryknęłam fotkę, aby w chwilach gdy będzie mi brakowalo wiary,to to zdjecie,zdjecie niebieskiego piorka bedzię mi dodawalo nadziei i przede wszystkim wiary :)
    Dodam, że tego dnia czulam jakąś taką OGROMNĄ wdzięczność doslownie za wszystko :)

  112. BEATA mówi:

    ZGADZAM SIĘ :) JA ZA KAZDYM RAZEM KIEDY CZUJE W CIAGU DNIA TZW.”CISNIENIE”..TO WIEM, ŻE COS MIŁEGO SIĘ WYDARZY :)

  113. Ryszard mówi:

    Witam!
    Wiele pozytywnych, inspirujących i nakłaniających do dalszej pracy zwłaszcza nad sobą można znależć na blogu poświęconemu tej tematyce:http://kluczuniwersalny.wordpress.kom
    Zapraszam.
    Pozdrawiam.

  114. Ryszard mówi:

    Witam!
    Chciałbym się poprawić, otóż żle wpisałem adres strony – przepraszam!
    http://kluczuniwersalny.wordpress.com
    Pozdrawiam.

  115. Andrzej mówi:

    Witam. kilka dni temu przeglądałem piórka zamieszczone na stronie później próbowałem sobie któreś z nich wyobrazić ale nie za bardzo mi sie to udawało.Ale to co wydarzyło się wczoraj zwaliło mnie z nóg-Moja Mama zawołała mnie do swojego pokoju i pokazała mi naszego kota z piórkiem w puszczku nie wiadomo skąd to piórko sie wzieło (gdy się przyjrzałem było zielonkawe) nie wiem co o tym wszystkim myśleć nikt tego piórka do domu nie przyniósł a kot wychodzi tylko na balkon

  116. easy rider mówi:

    ryszard fajna ta stronka.tez tam zagladam ale filmik “wiesci z wody” rozwalil mnie.obejrzyjcie to koniecznie i zrobcie doswiadczenie z ryzem.pozdrawiam. http://kluczuniwersalny.wordpress.com

  117. marina mówi:

    ANDRZEJu!!! wyobraz sobie ze mi po 1 wizualizacji ,,pojawiły się” piórka róznego koloru tylko nie było wśród nich niebieskiego :(
    więc sobie pomyslalam, ze to z moim mysleniem jest coś nie tak i postanowilam po jakims czasie przemyslen nad swoim myślenie :) xD sprobowac jeszcze raz doswiadczenia z niebieskiem piorkiem i się udało
    :) :):)::):):)

  118. easy rider mówi:

    film SEKRET II http://chomikuj.pl/lokciu9

  119. marina mówi:

    Jeżeli sekret wzbudził nasze zainteresowanie oznacza to, że jesteśmy wyjątkowi… i że sekret jest dla nas…
    moje kumpele nawet nie chciały obejrzeć filmu ,, The secret”;) a jak im mówiłam o sekrecie, to patrzyły się na mnie jak na nienormalną ;)
    tak więc doszłam do wniosku, że jednak sekret nie jest dla wszystkich…JEST DLA LUDZI WYJĄTKOWYCH:):) takich jak MY:*:*::*:*:**:
    pamiętam jak dziś gdy otrzymałam ten film od kolegi, który powiedział do mnie wtedy tak : ,,ten film odmieni Twoje życie, zobaczysz”… nie miałam pojęcia co miał na myśli mówiąc to do mnie.. szczerze mówiąc po tym co do mnie powiedział bałam się go obejrzeć ;/ ale jednak ciekawosc Sekretu była większa niż strach ;)
    Czy moje życie uległo zmianie?????hmmmm ….. :) uległo i nadal będzie ulegać:):)::):):):)

  120. Kornelka mówi:

    hej Wojtek i czesc wszystkim na Wojtkowym piotkowym topiku, od chwili cwiczenia wizualizacji niebieskiego piorka, ciagle je widze, myse ze juz czas to jakos zakonczyc:)
    Gdy podarowalam mojej kolezance osiem niebieskich pior, ktore kupilam tesko za 12pln- jako dekoracja gumki do wlosow, a kilka dni wczesniej dostalam jedno od malego przyjaciela mojego siostrzenca, jeszcze wydawalo mi sie to cwiczonko takie niegrozne i nieutralne- poprostu wyostrzylam uwage na cos i zapomnialam przestac cwiczyc.
    Wczoraj jednak gdy moj siostrzeniec przyniosl mi paczke z kolorowymi piorami w ktorej bylo po kilkanascie sztuk tych blekitnych….pomyslalam hola hola musze to jakos zamienic, juz wystarczy:) tak by the way moj siostrzeniec mieszka w De- tu podobno naturalnym zajeciem w szkolach podstawowych jest robienie “lapacza snow” ktory wiesza sie nad luzkiem w postaci kolorowych pior. Piorka te maja pomagac w tym aby wylapywac straszne sny i pozostawiac tylko te najlepsze. Lapacz snow oryginal jest indianski, pamietacie tych indian z piorami dookola glowy?
    Lapacz snow zawiera piora pomaranczowe zielone zolte czerwone- wszystkie sa super, wszystkie nlacznie z tymi blekitnymi sa takie jak w wizualizacji- mieciutkie i zajebiste.
    Cala mase blekitnych pior widzialam tez w supermarkecie jako obrazki na husteczkach higienicznych…no fakt to tylko obrazki.
    Nie wiem moze to moja wrazliwosc czy poprostu latwosc wizualizacji i kreacji- tworzenia czegos, no ale lapacz snow i niebieskie piorka juz kilka lat przeciez byly u mojego siostrzenca.
    Pomyslalam jednak STOP, koniec blekitnych pior, musze ta wizualizacje zamienic…i tak jak napisal jeden chlopak ze wyobrazil sobie laske z fajnymi wlosami po czym na zajeciach istotnie pojawila sie dziewczyna, ktora rozpuscila przed nim swoje wlosy…widzialam i mialam juz tyle pior, czas zaczac sobie wyobrazac ze kazde piorko to…..bez obaw nie jestem lezbaaaa:D
    ze piorko to np 100 euro albo 100 pln, noi zeby byc precyzyjnym, trzeba czuc ciagle ta kasa, ze ciagle je mam i ciagle ja wdaje,mam ja wszedzie w kieszeni w portfelu,w banku, w skarbonce, w papierach wartosciowych w nieruchomosciach, w studni bez dna ktora sa bliscy, mam ta kase
    stale, moze bez kiziania sie nia i bez fanatyzmu.
    Tak wiec postanowilam,
    piora zamieniam na setki:) nie wiem ile ta transformacja bedzie trwala, ale jak tylko jeszcze zobacze pioro to bede poprostu myslec o pieniadzach…aha wazne zeby byc bardziej precyzyjnym zeby bylo wiadomo ze te setki naleza do nas:), poniewaz jesli sie tego nie doda moze byc taka sytuacja jak z kobieta z banku, widzac paczki z piorami mozna codziennie widziec paczki z pieniedzmi, nie czarujmy sie,widziec i dotykac to jeszcze nie znaczy posiadac:) to nie to samo. Dlatego w tej wizualizacji pieniedzy trzeba byc mocno klarownym i dokladnym, to zadna atrakacja amiec do czynienia z wielkimi ilosciami pieniedzmi z ktorych nie mozna korzystac.No chyba ze ktos jest zboczencem- zartuje:)
    Osoby ktore jeszcze nie widzialy blekitnego piora w “lapaczach snow”, na ptakach, w reklamach to zachecam do tego aby sobie zwyczajnie pomalowac blekitnym markerem piorko biale, jesli ktos chcialby prawdziwe to na pokazy roznych gatunkow ptakow, tam napewno odnajdzie sie oryginal.
    PS to prawdziwe piorko blekitne co dostalam,nie wiem z jakiego ptaka lub ptaszka jednak zalezy pod jakim katm sie na nie patrzy, czasem jest zwyczajne, czasem blekitne a czasem turkusowe, Wojtek dostanie kopa wielkiego w tylek jesli sie okaze ze nie zaskocze z pior na kaaaaaaaase:)
    a tu taka faza ze juz zawsze bede widziec niebieskie piora hehe, pozdr serdecznie
    Kornelia

  121. marina mówi:

    ,,Jeśli twoja przeszłość cię nie zadowala, zapomnij teraz o niej. Wyobraź sobie nową historię swego życia i uwierz w nią. Skoncentruj się jedynie na chwilach, w których osiągałeś to, czego pragnąłeś – i ta siła pomoże ci zdobyć to, czego chcesz.”
    P.Coelho

    ,,Lecz nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać.”
    P.Coelho

  122. tulsi mówi:

    Tak, Sekret jest dla ludzi wyjatkowych, takich jak My ! :)

    Niedawno wyslalam on line znajomej Sekret radzac jej, aby sprobowala pomoc sobie i uzdrowic sie bo prawie nie chodzi, tak ja bola kolana.

    I wiecie co ?
    Porozpowiadala wokol ze jestem nawiedzona wariatka i ze czepiam sie ludzi kazac czytac i stosowac jakies bzdury czy czary :)

    Tak wiec uprzedzam, uwazajcie w tym temacie dla wlasnego dobra :)

    A na marginesie : ja mojego obecnego meza poznalam rowniez w Indiach ale nie na Goa tylko w Andhra Pradesch kolo Bangalore :)
    Tez wizualizowalam go dosc dlugo ale z dobrym skutkiem :)
    Tam faktycznie materializuja sie rzeczy o wiele szybciej niz gdzie indziej :)

    I zmateralizowalo mi sie fajne zycie z nim, w USA mieszkamy :)

  123. sylwiakas mówi:

    Ale komentarzy , nie zdołałam dzisiaj doczytac do końca , bo przypomnialo mi sie zdarzenie z technikum i zaraz chciałam je opisac
    Otóz w ostatniej klasie technikum
    zaszłam w ciążę , ale nie o tym
    broniłam dyplom i strasznie chciałm dobrze wypaśc [chyba nic dziwnego] , poniewaz w zawodowej szkole tego samego kierunku niestety obrona wyszła na 3
    chciałam pokazać że jestem mądra , a komisja ta sama jakos ciężko szła mi nauka , bo przygotownia do slubu i mysli o dziecku przesłoniły mi szkolę . Napisałam sobie na tekturowej białej kartce :UCZĘ SIĘ i nosiłam w książce z której się uczyłam ,a w domu stawiałm na stole i zerkałam pamietam żę tak usilnie sie w nia wpatrywałam
    nie znałam wtedy naukowej metody , ale znałam potęge podswiadomości , no i w sumie porównując obie szkoły to tyle stresu i niby nauki i dostałam 3 , a tu nawet nie pamietam jak to sie stało kiedy dyplom obroniłam na 5

  124. sylwiakas mówi:

    Tulsi dobrze , że o tym piszesz
    ja tez tak mam ,że zaraz bym chciała cały świat zbawić niestety chyba nie każdy tego chce .
    A to przykre niestety .

  125. sylwiakas mówi:

    A w ogóle fajnie czyta sie takie historie .
    Ja jakos nie mogę zmaterializowac piórak błękitnego , bo zwykłe to i owszem i to nie jedno
    może tak ma być nie wiem , ale nie czuje tak jak wy że to jakis znak czy cos tam .

  126. Jiri mówi:

    Bardzo ciekawe ,tylko nie wiem czy poprostu wcześniej nie zwraca lem uwagi na niebieskie piorka i je mijałem w swoim zyciu ale jeszcze teo samego dnia co wizualizowałem niebieskie piórko, po powrocie z grania w piłke załączyłem tv i zaraz mi wyskoczył koles co niebieskim piorkiem myrdał ludzi i udawał ze gada przez telefon to było w ukrytej kamerze.Nie wiem czy to przyciagnąłem czy to przypadek i czy cos w tv sie liuczy? ;p pozdro

  127. ania mówi:

    przyciągnęłam niebieskie piórko , w dwa dni po tym, jak je przez chwilkę ujrzałam w wyobraźni i całkowicie o nim zapomniałam. Lezało na ławce mojego ucznia, ogromne, niebieskie pióro!!nie dało się go nie zauważyć!ale piórko to nic, od kiedy zaczęłam praktykować w moim życiu prawo przyciągania, wszystko zmieniło się i zmienia cały czas – inny świat! pozdrawiam, i dziękuję za wiadomości od Ciebie, Wojtku.

  128. Grzesiek mówi:

    HEJ …czasami czytam tego bloga i postanowiłem w końcu coś napisać….tak w woli działania by nie poprzestawać na teorii:)…

    Historia z błękitnym piórkiem jest ciekawa , gdy pierwszy raz ją przeczytałem od razu przypomniała mi się pewna sytuacja .

    Czasami w mojej głowie pojawiają się dziwne myśli ;-) ….mam skłonności do zamyślania się .

    Pewnego razu jechałem autobusem do pracy i ni stąd ni z owąd doznałem silnej wizji …a raczej chęci ujrzenia 3 dzieciaków siedzących na krawędzi jakiegoś budynku ramię przy ramieniu , z opuszczonymi nogami , którymi sobie zresztą wymachują…….następnego dnia gdy jechałem ta sama trasą , przejezdzając koło stadionu na którym znajdował sie taki niewielki magazyn na jakieś tam sprzety sportowe…..na daszku ….zobaczyłem 3 siedzących młodych chłopaków…..siedzieli , śmiali się i wymachiwali zwisającymi nogami………..OSŁUPIAŁEM………..pierwsze moje rozkołatane myśli to CO JEST GRANE ….Czy mam aż tak potężną moc stwarzania rzeczywistości…..Czy może doświadczyłem zjawiska przewidywania przyszłośći …..czy To Jakaś niewytłumaczalna INTUICJA……nie mailem wówczas pojęcia o prawie przyciągania ………ale to czego doświadczyłem utwierdziło mnie w przekonaniu ,że jestem niezwykły…..nie potrafiłem sobie tego przełożyc na logikę ….w sumie jak sobie przypominam ….dalej jest to dla mnie na pograniczu cudu…..do dziś nie wiem dlaczego dzień wcześniej nawiedziła mnie ta myśl , która dnia następnego urzeczywistniła się dokładnie tak jak ją sobie wyobraziłem.

    I BELIEVE I CAN FLY

  129. Krzysztof mówi:

    Jiri… liczy się wszytsko nieważne gdzie to piórko zobaczysz czy gdzie go znajdziesz ważne jest abyś je mógł zobaczyć na własne oczy nie tylko oczami swojej wyobraźni w chwili wizualizacji go, tak mi się przynajmniej wydaje jeśli się mylę to proszę o poprawienie mojego toru myślenia o tym w ten właśnie sposób i nakierowanie na właściwy tor :) Pozdrawiam gorąco wszystkich wierzących i niedowiarków również, szczególne pozdrowienia wraz z podziękowaniami za to co robi kieruję w stronę naszego wspólnego gury Wojciecha ;)

  130. marian AA mówi:

    szukaj piórka powodzenia!

  131. Wioletta mówi:

    Super są te wszystkie piórka, chociaż ja nie mam na nie siły :) Raczej wizualizuję to, co jest mi potrzebne :) i zawsze się sprawdza…ale uważajcie o co prosicie, bo brak konkretów przynosi dziwne rzeczy :) http://www.bogatyojciec.pl/?A=50374

  132. Wioletta mówi:

    Ostatnio chciałam mieć w portfelu 2000zł i znalazłam 2000, ale starych polskich złotych :)

  133. mariola mówi:

    Przyznam szczerze że do końca nie wierzyłam w mozliwość przyciagnięcia jakiegokolwiek piórka….Ale zainspirowana waszymi wypowiedziami-spróbowałam. Ale nie mogłam zdecydować się na kolor-najpierw miało być niebieskie, później różowe, aż stanęło w końcu na ciemnym różu-ala fiolet. Wykreowałam, narysowałam je sobie na karteczce, którą przykleiłam do kompa i czekałam, czekałam,ale chyba zbyt mocno, wręcz obsesyjnie czekałam bo nie przychodziło.
    A więc odpuściłam sobie piórko, stwierdziłam że to jednak niemożliwe i przestałam o nim myśleć.
    Jak wielkie było moje zdiwienie, gdy któregoś ranka weszłam do łazienki, a na podłodze leżało sobie moje cudne różowo-fioletowe piórko.
    Najpierw znieruchomiałam na kilka minut a później łzy stanęły mi w oczach.
    Uradowana wzięłam piórko i poszłam je pokazać córeczce. A ta z uśmiechem na twarzy wyjęła z kieszeni swojej bluzy jeszcze inne piórka: niebieskie i różowe.
    Od tego momentu zdobyłam pewność, że mam władzę kreowania wszystkie co tylko mi się zamarzy. Tylko na wszystko potrzeba czasu, cierpliwości i wiary.

    Dziękuję Wojciechu za tego bloga.

    • Katarzyna mówi:

      Już od dawna czytam Wasze wypowiedzi, są dla mnie bardzo inspirujące. Pomyślałam że ja mogę też coś napisać. Już od dawna czytam wszystko co jest związane z PP, i nie tylko.Jakiś rok temu przeczytałam SEKRET.Wpadłam na pomysł,jak usprawnić zmywanie naczyń/zawsze dużo tego było/,najlepiej byłoby kupić zmywarkę ale sami wiecie zawsze jest coś ważniejszego.Tak więc w piątek po obiedzie mówię do mojej córki Ani-że dzisiaj ona ma dyżur w kuchni i ma pozbierać naczynia i “włączyć zmywarkę” ,zapytała jaką? przecież nie mamy zmywarki. Więc jej odpowiadam-jakto jaką “ręczną” oczywiście.Cała rodzinka śmiała się, ale przez cały wekend zmywaliśmy “ręczną zmywarką”.Wyobraźcie sobie że w poniedziałek zadzwonił do mnie mój tata, z pytaniem -czy chciałabym zmywarkę? Zwyczajnie mnie zatkało, on przecież nic nie wiedział wcale z nim nie rozmawiałam.Już w środę stała w naszym domu i zmywa do dzisiaj.Ćwiczyliśmy to z telewizorem,nie polecam,z trzech telewizorów tylko jeden nam został sprawny,reszta nie działa.Pozdrawiam Kasia

  134. thisisme mówi:

    Hey, mam pewien problem otóż mam w domu papugi więc piórka wszędzie latają a takie np. innego koloru czyli różowe są wręcz niemożliwe do znalezienia… chyba… ;) może jakieś sugestie ?

    anyway looknijcie na mojego bloga –

    http://secret.zzl.org/

    Pozdro

  135. KAROLINA mówi:

    Witam. Właśnie kończę czytać “Sekret” wczoraj wieczorem bardzo chciałam dowiedzieć się na temat przyciągania i znalazłam właśnie tą stronę. Po czym zrobiłam doświadczenie z piórkiem, a dzisiaj rano znalazłam malusieńkie pióreczko. Nawet nie macie pojęcia jak się cieszyłam. Łzy płynęły mi po policzkach.
    Mam pytanie! Dziś podzieliłam się tą historią ze znajomymi mam nadzieję, że nie zrobiłam niczego złego?

  136. Tysia mówi:

    Witajcie!
    Rano poczytałam o piórku.Po południu szukałyśmy z siostrą biżuterii do weselnej kreacji.Właśnie otworzono nowy sklep ,gdzie biżuteria była we wszystkich możliwych kolorach,jednak do głowy mi nie przyszło,
    że ozdobne piórka też tam są i to błękitne jak niebo.To też się liczy no nie?

    • Wojciech mówi:

      JASNE ŻE SIĘ LICZY!!! JUUUPI!

      Ściskam!
      W.

  137. Jarek mówi:

    Witam ostatnio przydarzyło mi się coś niespotykanego
    powtarzałem tylko afirmację “sukces” [tak ot tak wg. książki Potęga podświadomości-Joseph Murphy-polecam świetne uzupełnienie filmu 'sekret' a także naukowej metody...,tę książkę polecam szczególnie, jest dużo więcej objaŚnień]przez 3 dni. W tym czasie zaistniał dziwny zbieg okoliczności na którym zarobiłem prawie 900 zł !!!!!!!!!!!! Nie jestem pewien czy to wszystko się udało ze względu na pozytywne myślenie -pierwszy raz udało mi się taką sumę otrzymać za darmo bez kiwnięcia palcem czy czymkolwiek!!!!
    zrobię test z piórkiem bo to jest tak niewiarygodne że muszę teraz tego spróbować. Jeżeli mi się uda powtórzyć ten wyczyn opiszę Wam jak to się stało że zostałem posiadaczem tych pieniędzy. Nadal jestem w wielkim szoku mimo że minęło parę dni, te pieniądze znajdują się nadal na moim koncie.
    Powtarzajcie ’sukces’ 4 razy dziennie. Podświadomość jest oszukiwana kiedy wmawiasz sobie ‘osiągam sukces’ dlatego może nie zrealizować polecenia[nadal się podpieram tą książką]
    Pozdrawiam Jarek

    • Jarek mówi:

      podpowiem Wam coś, w pewnym momencie trzeba przystopować i nie myśleć o tym czego pragniemy, po prostu poprowadzić myśli na inne tory, bo jak się za bardzo czegoś chce to to nie przyjdzie. To zupełnie jakbyśmy coś intensywnie starali się przypomnieć i nie moglibyśmy w danym momencie. Z kolei przychodzi to bez problemu kiedy jesteśmy zaabsorbowani czymś innym i nagle zostajemy oświeceni. Historia powyżej zadziałała jak mi się zdaje właśnie w taki sposób że przyszło to niespodziewanie w momencie kiedy nie myślałem o kasie. A nie wychodziło kiedy nie mogłem od pieniędzy uwolnić swoich myśli

  138. ofi mówi:

    kasiu z 6 listopada nie rozumiem czegos najpierw sie ucieszyłam z twojej wypowiedzi a na końcu zbilo mnie z tropu że niby co z tymi telewizorami opowiedz szerzej

  139. ofi mówi:

    dla mnie uzupełnieniem otrzmywania tego czego się chce jest dawanie

  140. Oskar mówi:

    Kiedy na początku ‘wpadłem’ na metodę z piórkiem, od razu spróbowałem. Szczerze mówiąc nigdy nie znalazłem błękitnego piórka. Lecz pewnego razu, gdy byłem naprawdę zmęczony, jechałem na trening (bardzo intensywny). Nie wziąłem ze sobą pieniędzy, po prostu zapomniałem. Pomyślałem, jak bardzo chętnie zjadłbym sobie czekoladę, zapragnąłem jej. Naprawdę jej potrzebowałem. Wiecie co? Kiedy tylko wszedłem do szatni, kolega wyciągnął czekoladę i mi ją zaproponował. ;)

    Pozdrawiam ;)

  141. Jarek mówi:

    Dzisiaj moja dziewczyna podniosła kapustę w sklepie… zdębiałem nawet się nie wysilałem zbytnio z wizualizacją. Piórko było pod kapustą!!! O_o
    A teraz obiecana historyjka z pieniędzmi, ktore wpadły na moje konto.
    Szukałem pracy, wysłałem kilka CV
    okazało się że mam przyjść na dzień próbny do dwóch firm dzień po dniu.
    w pierwszej powiedzieli mi że się nadaję i mogę jechać podpisać papiery. Wypełniłem wszystko oprócz umów. Na drugi dzień poszedłem do innej pracy była zaledwie 15 min drogi pieszo od mojego domu.
    Zaczęły się rozważania gdy się okazało że moge przyjść na kolejne dni. Zrezygnowałem z pierwszej. Zadzwoniłem z podziękowaniem i przeprosinami że to tak się odbyło, Warunki w były różne pod względem charakteru obu wykonywanych czynności[pierwsza praca była typowo fizyczna] ale zbliżone finansowo więc nie było co się długo zastanawiać.
    w drugiej firmie przepracowałem 2 tygodnie.
    i już leciał kolejny ten od wypłaty.
    Jednego dnia dzwoni do mnie pani że przelała na moje konto pieniądze za pracę której nie wykonałem!!!
    nie mogłem w to uwierzyć – kiedy wróciłem do domu okazało się że rzeczywiście tak jest.
    zadzwoniłem do niej żeby to wyjaśnić.
    Była to pani z tej pierwszej pracy.
    okazało się że nie muszę oddawać pieniędzy bo pani się zamotała bardzo mocno i mam tylko poczekać z ich wydawaniem przez miesiąc. Wtedy się okaże co dalej[pani była pośredniczką pracy]więc zapłaciła za to inna firma.
    Naprawdę jest mi głupio-wcale nie czułem zadowolenia z tego że mam kasę na koncie. Czułem się jak złodziej. A w ten sposób zarobione pieniądze szczęścia nie dają-absolutnie Zero radości. Dzisiaj czytałem akty prawne i rzeczywiście te pieniądze mogę zagarnąć.Z tym że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i wolę je oddać. Niech się wam nie wydaje że nie jest mi ona niepotrzebna do życia, bardzo by mi się przydała-ale to już podchodzi pod przestępstwo.
    Bo pani która się zamotała robi wszystko żeby ukryć ten fakt bo inaczej straci prace.
    A jeżeli coś będzie nie tak to skarbówka dorwie mi się do tyłka-proste.
    Teraz afirmuję żeby każdy problem sam się rozwiązał w krótkim terminie z korzyścią dla wszystkich stron. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
    O czym również napiszę.

    • Jarek mówi:

      W ogóle to spodziewałem się innej odpowiedzi gdy powiedziałem że oddam tę kasę[bo według prawa tak powinno się postapić]. Pani mi powiedziała żebym ją zatrzymał bo wyniknęły takie jaja że mogę ją zachować

    • Jarek mówi:

      sory że to napisałem teraz widzę jaką głupotę palnąłem[jestem już zmęczony a nie ma tu opcji edycji posta :( ]
      no po prostu chodziło o to że nie chce jej przyjąć z powrotem bo zapłaciła za mnie nawet zus,

  142. Jarek mówi:

    podpowiem wam coś jeszcze:
    Nie staniesz się milionerem mówiąc
    Jestem milionerem, jestem milionerem
    Cel ten osiągniesz, przybierając w duchu właściwą postawę, tak by myśl o dostatku miała w nim swoje stałe miejsce.
    Zamiast “Jestem bogaty” mów “Bogactwo”
    “Zamiast jestem człowiekiem sukcesu” mów “Sukces”
    Stwierdzenia tego typu mogą się urzeczywistnić tylko wtedy kiedy wyrażają jasną myśl!!
    i nie budzą wewnętrznej sprzeczności. Dlatego ludzie którzy to powtarzali/ją czuli lub moga czuć się oszukani, kiedy nic sie nie zmienia, nie dzieje[stwierdzenia "Jestem Bogaty" "Jestem człowiekiem sukcesu" po prostu nie odpowiadały faktom]
    Niektórym to się udaje ponieważ powtarzają to z wielką wiarą codziennie i udaje im się czasami oszukać podświadomość.
    Pozdrawiam poszukujących

  143. marina mówi:

    [...] twoje blizny są twoją siłą.
    :)

  144. Agnieszka mówi:

    Witam,

    Sekret stosuję od dłuższego czasu – jest cudowny :) Trzeba być wdzięcznym i wspomagać się modlitwą :) Wiara dziecięca w niewidoczne czyni “CUDA” lub po prostu spełnia pragnienia :) Eksperyment z piórkiem udał się – a mianowicie jakiś miesiąc temu przeczytałam artykuł – po czym myślałam wiele o piórku i potem przestałam bo sądziłam, że samo do mnie przyjdzie skoro w to wierzę :) I dzisiaj gdy zamówiłam wachlarze w kolorze czerwonym – niespodziewanie w jednym z nich było 3 piękne BŁĘKITNE piórka które schowam do portfela i będą mi przypominać by wierzyć zawsze i wszędzie – w chwilach zwątpienia – których jest coraz mniej :) ))
    Pozdrawiam wszystkich i powodzenia z WASZYMI piórkami :)

  145. [...] PDRTJS_settings_873476_post_789 = { "id" : "873476", "unique_id" : "wp-post-789", "title" : "Lekcja+z+pi%C3%B3rkiem", "item_id" : "_post_789", "permalink" : "http%3A%2F%2Ftajemnica.wordpress.com%2F2009%2F12%2F14%2Flekcja-z-piorkiem%2F" } Pamiętasz ćwiczenie przyciągania błękitnego piórka, o którym napisałem w artykule “Udowodnię Ci skuteczność prawa przyciągania“? [...]

  146. marina mówi:

    dlaczego została usunięta spora część komentarzy ???:(

  147. miridiam mówi:

    A ja piorko znalazłam na drugi dzień,jak sobie postawiłam takie zadanie.Początkowo,nie wiem dlaczego,uważałam,że niebieskie piorko ( wymysliłam dodatkowo takie podobne o piórka sójki- czyli w kropki)powinnam znaleźć.Chodziłam więc po Ursynowie i patrzyłam pod nogi.Nic nie znalazłam,bo to raczej zadanie niewykonalne.Juz miałam wejśc do domu,gdy pomyslałam sobie,by pójśc do kwiaciarni.Przecież piórka nie muszę znaleźć,moge go kupić.A w tej kwiaciarni zawsze byly różne inne rzeczy,oprócz kwiatów.Weszłam,rozglądam się i …nic.Żadnego ptaszka- ozdoby z piórek….nic.Znajoma sprzedawczyni zapytała,czego szukam.Powiedziałam,że niebieskiego piórka,lecz ona stwierdziła,że nic takiego nie ma.Po chwili jednak otworzyła szufladę w szfce na zapleczu i przyniosła mi Niebieskie Piórko w Czarne Kropki.Zostało jej tylko JEDNO,z jakiejś dekoracji.
    Potem dostawałam jeszcze rózne inne rzeczy,które sobie postawiłam za cel.
    Jednak doszłam do wniosku,że najszybciej przyciąga się rzeczy,sytuacje,na których tak bardzo mi nie zależy.Z innymi- trudniej.Lecz to jest również zgodne z prawem przyciągania- trzeba sobie zamówić i odpuścić.Potem nalezy oczywiście odebrać przesyłkę ze zrealizowanym zamówieniem- a do tego potrzebna jest intuicja.Tego posłaniec nie przynosi,dzwoniąc do drzwi.
    Dowiedziałam się tego z książki Barbel Mohr “Jak składac zamówienia do Wszechświata”.

    Generalnie trzeba nad tym popracować.
    Pozdrawiam serdecznie
    Miridiam

  148. Grzegorz mówi:

    Jeżeli zrobisz to co opisujesz, to po prostu podświadomie nakierujesz się na szukanie tego piórka, a nie na jego przyciągnięcie, czyli samooszukiwanie…

  149. Aneta mówi:

    Ja poszłam o krok dalej i skupiłam się na czymś czego potrzebuję. Popsuł mi się aparat fotograficzny, wiec chciałam kupić nowy. Przeglądałam różne oferty w internecie i wkońcu znalazłam odpowiedni dla siebie model. Chciałam poczekać do świąt na przecene, ale okazało się to zbędne. Następnego dnia zadzwonili do mnie rodzice z pytaniem jaki chciałabym dostać aparat jako prezent świąteczny, tato podesłał mi linki z dwoma modelami, czy któryś by mi odpowiadał i jednym z nich był ten który chciałam ( nawet czerwony kolor się zgadzał)… Przypadek?

    • Wojciech mówi:

      Gratuluję!!! :)

      Ściskam!
      Wojciech :)

  150. agnieszka13 mówi:

    UDAŁO SIĘĘĘĘĘ!!
    Uwierzyłam i dzis przed upływem 48h znalazłam moje błękitne piórko!!!!
    Bardzo tego chciałam, teraz wiem,że CHCIEĆ to MÓC!!
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE !!
    TRZYMAM KCIUKI ZA WASZE PIÓRKA!
    I DZIĘKUJĘ:)

  151. Wojciech mówi:

    Victory, nie jest tak jak piszesz. Proszę wczytaj się dokładniej w treść maila.

    Ściskam!
    Wojciech :)

Leave a Reply

PREZENT DLA CIEBIE

Naukowa metoda wzbogacania się
Pobierz za darmo e-booka Wallace'a D. Wattlesa, Naukowa metoda wzbogacania się.

Zapisz się na Newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o aktualizacji bloga.
News!

Nowości prosto do Twojej skrzynki e-mail!

Co u mnie słychać?


Wizualizacja pieniędzy

O kursie System Klucza Uniwersalnego

W zasadzie piszę nie z prosbą o poradę, a z wyrazami wdzięczności, że kiedyś pojawił się ktoś taki jak Ty, który założył tak wspaniałą stronę na którą ja przypadkiem wpadłam i do tego zaproponował ludziom powrót do życia w szczęściu, spełnieniu i obfitości. Myślę tu o kursie System Klucza Uniwersalnego! To niesamowite jak moje życie zmienia się krok po kroku. Zmieniło się przez ten krótki czas na tyle, że naprawdę trudno mi samej w to uwierzyć!!! Nie bedę się rozpisywała, bo musiałabym pisać, pisać i pisać... ;))) Powiem tylko krótko, że to niesamowite! Jestem szczęśliwa, że odnalazłam tę stronę, jestem szczęśliwa, że zdecydowałam się na kurs i moje życie zmienia się z dnia na dzień!!!! Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

~Aleksandra