Czy rzeczywiście może istnieć naukowa metoda wzbogacania się?

Próbując zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość dokonujemy obserwacji i uogólniamy zauważone procesy próbując formułować ogólne prawidła, którymi rządzi się świat.

Podstawowym prawem, z którym musi zgodzić się każdy bez wyjątku, jest prawo przyczyny i skutku. Mówi ono mniej więcej tyle, że za każdym razem ta sama przyczyna wywołuje identyczny skutek. To samo działanie przynosi zawsze taki sam efekt. Zastanówmy się, czy możliwe byłoby istnienie naszego wszechświata, gdyby było inaczej. Otóż absolutnie nie!

Prawo przyczyny i skutku posiada oczywiście – poza swoim wymiarem fizycznym – także wymiar ludzki. Sytuacja, w której znajdujesz się obecnie, jest wynikiem – SKUTKIEM – twoich akcji podejmowanych w przeszłości. Twoje bogactwo, albo jego brak, wynika BEZPOŚREDNIO z tego, jak postępowałeś dotychczas.

Pewne osoby mogą twierdzić, że ich sytuacja jest wynikiem zbiegu okoliczności. Inaczej mówiąc, ich życie jest pasmem PRZYPADKÓW, nad którymi nie mają lub nie mieli najmniejszej kontroli. Czy to możliwe, żeby czyjeś życie było naprawdę przypadkowe? Oczywiście, że nie jest to możliwe, nawet wtedy, kiedy ta osoba podjęła decyzję o poddaniu się zewnętrznym okolicznościom. Oczywistym staje się, że sytuacja i życie tej osoby nie są dziełem przypadku, tylko efektem podjętej przez nią w przeszłości decyzji o zrzuceniu odpowiedzialności za podejmowanie kolejnych decyzji na innych ludzi bądź okoliczności.

“Naukowość” metody wzbogacania się zaproponowanej przez Wattlesa w Naukowej metodzie wzbogacania się nie polega na podawaniu matematycznych formuł. Naukowość ta wynika z doświadczalnej powtarzalności wyników zastosowania procedur opisanych w książce (jeśli jeszcze jej nie przeczytałeś, to możesz ściągnąć ją za darmo klikając na ten link). Oznacza to, że postępowanie w pewien określony sposób wywoła określony rezultat. Oznacza to, że możesz wzbogacić się wykorzystując sprawdzony i weryfikowalny przepis.

Jak pisze sam Wattles: “Każdy człowiek postępujący w ten sposób wzbogaci się, gdyż jest to nauka ścisła, tak więc niepowodzenie jest wykluczone”.

Czy jest w tobie na tyle ciekawości świata i chęci podniesienia poziomu swojego życia, żeby naukowo zweryfikować teorię Wattlesa i udowodnić, że naprawdę istnieje metoda wzbogacania się dająca się opisać w kategoriach nauki ścisłej?


Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.

Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.

Zapisz się na jedyny kurs rozwoju osobistego, jaki kiedykolwiek może być Ci potrzebny: www.systemkluczauniwersalnego.pl za darmo.

About these ads

26 comments on “Czy rzeczywiście może istnieć naukowa metoda wzbogacania się?

  1. Mandala pisze:

    Czy na pewno za każdym razem ta sama przyczyna wywołuje identyczny skutek? Okoliczności zmieniają się i ta sama przyczyna może przynieść inne skutki. Wyjątek stanowi rozpatrywanie przyczyn i skutków pod kątem Praw Duchowych, (dotyczących również świata materialnego) wtedy owszem, zawsze skutki będą identyczne.

  2. Wojciech pisze:

    Czy “okoliczności” nie stanowią części “przyczyny”?

  3. Mandala pisze:

    masz rację, chodziło mi o osobiste przyczynianie się do skutku, zaś tworzenie czegoś nowego, nieprzewidywalnego ma element spontaniczności i bezprzyczynowości

  4. piotr pisze:

    Zamiast filozofować weźcie się do roboty.Wystarczy słuchać się zdrowego rozsądku w naszym sercu i mieć JAJA.Reszta przyjdzeie sama.pozdro
    Piter

  5. Jarek pisze:

    Jestem uwaznym uczestnikiem tego co Wojtku piszesz.
    Dzisiaj chcialbym Tobie i wszystkim zwrocic uwage na pewna technike , ktora w moim przypadku bardzo pomaga mi w codziennym zyciu , w realizacji moich pragnien.
    Technika ta nazywa sie EFT (Technika emocjonalnej wolnosci)
    Zarowno ksiazi na ten temat , jak i mnostwo artykulow na ten temat jest w internecie.Kazdy zainteresowany znajdzie.
    W kazdym razie wprowadzajac to w codzienna praktyke bardzo mozna wspomodz “prawo przyciagania’
    Zycze wszystkim powodzenia
    Pozdrawiam

  6. Aneta pisze:

    bardzo mnie zainteresowała ta technika, możesz opisać coś więćej? Chodzi mi o to jak to robisz, personalnie, nie o przykłady z książek, tylko na bazie własnych doświadczeń ;-)
    pozdrawiam

  7. Ryszard pisze:

    Witam!
    Do roboty to jest traktor i wół !
    Pozdrawiam.

  8. Aneta pisze:

    Jarku rozeznałam sie troche w temacie ;-) zainteresowała mnie seria artykułów Pat Carrington na temat techniki EFT w połaczeniu z Sekretem. I mam do ciebie konkretne pytanie, o ile jesteś bardziej zaawansowany i możesz mi cos wytłumaczyć ;-) Chodzi mi konkretnie o “dziekowanie z przyszłości”, jest tam opisane ze człowiek stosujący tą metodę zaczerpniętą z sekretu “opukiwał” się codziennie przez jakis czas, ale nie jest opisane JAK ;-) chodzi mi o to czy on robił konkretną rundke czyli ustawienie-rundka negatywna,rundka pozytywna? I jak formułował w róznych rundkach swoje pragnienie? Nie wiem czy możesz mi na to odpowiedzieć,ale nie znam nikogo innego do kogo mogę się zwrócić z takim pytaniem ;-)
    pozdrawiam

  9. Petersen pisze:

    Według mnie to prawda. Rozmawiając z ludźmi sukcesu dostrzegam pewne prawidłowości w sposobie ich myślenia. Sądzę, że gdyby poddać ich wszechstronnym badaniom (oczywiście o ile zgodzili by sie na to) można by wyodrębnić szereg ścisłych praw, które kierują ich rozumowaniem. Osobiście “badam” mojego przyjaciela. Jest to niewątpliwie człowiek sukcesu. Nie ma on wykształcenie zawodowe, ale jego sposób myslenia jest oszałamiający. Dosłownie są to proste implikacje “jeżeli A => to B” i koniec. No i zawsze ma pogodne usposobienie.

  10. marian AA pisze:

    masz-nie ciesz sie nie masz -nie martw sie od i cała filozofia pogody ducha

  11. Cezary pisze:

    Masz rację Wojciech . W jednej chwili zbieramy żniwo naszych poprzednich działań słów i myśli i w tej samej chwili zasiewamy nasiona naszej przyszłości i w ten sposób kreujemy naszą przyszłość , myślę że tak działa prawo przyczyny i skutku . Więc o czym myślimy i ile czasu na to poświęcamy ma wielkie znaczenie na to , jaka będzie nasza przyszłość :) Okoliczności i zdarzenia są wypadkową naszych poprzednich ( wszystkich )myśli działań i słów .Pozdrawiam Cezary

  12. Ewa pisze:

    Witam,
    Jeśli chodzi o technikę EFT,to stosuje się tam tapping, czyli opukiwanie. Stosuje się to z pewnymi afirmacjami i działając na pewne punkty. Można obejrzec te techniki na you tube wpisując “tapping”.
    Można też się zapisać na darmowy kurs online,ale trzeba znać angielski.To jest strona Leona Jay EFT Therapy. Pozdrawiam

  13. jola pisze:

    Od jakiegoś czasu znam metodę EFTi przyznaję ,że stosowanie tej metody przynosi dobre efekty.Ja osobiście stosuję tę metodę do rzeczy,z którymi inaczej nie umiem sobie poradzić.Podam przykład:mam prawo jazdy 30 lat,nie jeździłam dużo kiedy wogóle przestałam bo miałam kolizję i tak mnie opanował strach,że przez jakiś czas siedząc na miejscu obok kierowcynogi pracowały tak jakbym sama prowadziła.Miałam taki uraz że przestałam myśleć o tym by samej jeździć.Ale przyszedł taki czas że ta umiejętność rozwiąże mi wiele problemów ale co zrobić ze strachem? bałam się nawet usiąść na miejscu kierowcy a co dopiero jechać.Wykupiłam kilka godzin z instruktorem i mimo że technikę opanowałam to nadal strach był.Wówczas zaczęłam stosować opukiwanie ,stosowałam wtedy, kiedy sobie przypomniałam i udało się.To naprawdę działa.Choć jeżdżę bardzo ostrożnie to nie mam już tych emocji,które mnie paraliżowały.Warto skorzystać z tego.Pozdrawiam.Jola

  14. Andrzej pisze:

    fajne są niektóre ze sposobów i sposobików :) radzenia sobie z różnymi trudnościami, ale śmieszy mnie to zadęcie na “naukową metodę”. Za dużo mętniactwa i odwoływania się do – moim zdaniem – nieistotnych okoliczności np. mitologii chrześcijańskiej, aby można było mówić o naukowym rozumowaniu. Bardziej to przypomina klechty ludowe – też zawierają mądrości… A przydałoby się wyciągnąć z “Naukowej metody…” i “Systemu uniwersalnego klucza” schemat w sposób stricte naukowy. Jeśli komuś będzie się chciało…

  15. Mira pisze:

    Bardzo dużo przeczytałam od prawie 20 lat. Poznałam częściowo Biblię, Mądrość Buddy, hinuizmu liznęłam trochę, szamanizmu, bioterapi i wszystko sprowadza się do jednego: tworzymy tak jak to tworzył Bóg bez względu na to jak nazwiemy-Stwórca – Genesis to przykład – najpierw była myl, potem słowo, i stało się! Różnica polega tylko na tym że ja jeszcze mam genetyczne i karmiczne obciążenia z którymi muszę sobie poradzić, zrozumieć je i nauczyć się tworzyć to co jest dobre dla mnie i dla innych ludzi. Jest wiele metod które pomagają w uwolnieniu się od lęku a to mogą potwierdzić psycholodzy, terapeuci ale i szamani. Nasz świat pomimo tak wielkiej wiedzy duchowej jak i naukowej wcale nie idzie w dobrym kierunku, ale myślę że pomimo tego co wokół dzieje się są ludzie którzy już wiedzą jak tworzy się raj na Ziemi. We wszystkim tym co się dziś liczy to biznes, pieniądz – gdzie człowiek i miłość do niego? Hindusi mówią TY i Ja to jedno! Ale czy dla każdego z nas znaczy to samo? Czy pieniądz uwolni nas od śmierdzącego pijaka i czy zapewni mnie bezpieczne życie? A może BOGACTWO to właśnie nie tylko biznes, samochód i 100 metrowy dom? Nie bójcie się ale kochajcie!!! kochajcie wszystko co jest wokół i to co piękne i to co brzydkie bo wszystko należy do nas! ściskam Was! Ja i Wy to jadno! I tak przyciągnęliście mnie! ha ha ha

  16. Cezary pisze:

    I jakie mądrości wybrałaś Miro ? z czego skorzystałaś i z jakich nauk ? Ja osobiście myślę że czytanie to jedno a wykorzystanie tych metod to drugie .Zapraszam na gg nr.5594694
    Pozdrawiam Cezary :)

  17. Mira pisze:

    Witaj Cezary! Zgadzam się z Tobą całkowicie!!! Dodam tylko że najwspanialszą rzeczą jaka mnie spotkała to poznawanie, odkrywanie i doświadczanie samej siebie, reszta to są tylko pomoce naukowe które odkryli dla mnie inni ludzie. dozobaczenia!

  18. Cezary pisze:

    Cieszę się że dobrze się tym czujesz. Pozdrawiam Cezary.

  19. Kris pisze:

    hej mam takie doswiadczenia z tą metodą.Wszystko to oczym myślałem dwa lata wcześniej spelniło mi się prawie w 100% A był to wyjazd zagranicę zarabianie określonej sumy pieniędzy miesięcznie,a tak przy okazji to mogłem wtedy pomyśleć o sumie większej niż 5ty. pozatym czekał tam namnie dom, a najważniejsze to poznałem ludzi dokładnie takich z jakimi chciałem pracować. Teras czas na następne marzenia. Tylko tym razem oparte na innych przekonaniach, myślach. Wieksze silniejsze a może poprostu ciekawsze.

  20. Bańka pisze:

    Czytam te Wasze komentarze od jakiegos czasu,sama nie komentujac..ucze sie od Was,Wasze pytania pomagaja mi zrozumiec.Przypadek sprawil,ze trafilam na ten blog,ale nie zaluje,konsekwentnie czytam i analizuje.Faktem jest,ze decyzje podjete w przeszlosci maja bezposredni wplyw na nasza terazniejszosc i przyszlosc,ale..i tu zaczynaja sie watpliwosci..nigdy w przeszlosci nie myslalam ani swiadomie ani podswiadomie,ze tak potoczy sie moje zycie. Naplyw zlych zdarzen byl niespodziewany jak grom z jasnego nieba..podnosze sie,walcze,wierze w lepsze jutro i Wy swoim optymizmem pomagacie mi w tym:)Nawet piorko znalazlam,ale niestety na razie tylko zolte:) Pozdrawiam wszystkich. Wojtek dziekuje:)

  21. Monika pisze:

    Witam! Myślę że cały ten SEKRET jest bardzo ciekawym zagadnieniem i jeśli rzeczywiście działa to może uszczęśliwić naprawdę każdego. Muszę przyznać że jestem nowicjuszką na blogu i od niedawna zaczęło mnie to wszystko fascynować. I tu zaczyna się mój problem. Fascynacja fascynacją, przeczytałam książkę, obejrzałam film “Sekret” i bardzo chciałabym zastosować go w swoim życiu. Nie potrafię jednak wyzbyć się nękających mnie pytań. Zwykle jestem realistką i całe to “prawo przyciągania” graniczy mi nijako z magią i marzeniami nie do spełnienia. Bardzo chciałabym tego doświadczyć jednak na dzień dzisiejszy nie potrafię, czego bardzo żałuję. Serdecznie Pozdrawiam! :)

  22. marian AA pisze:

    sekret nie jest sekretem jak wiesz co chcesz i jak ! chcesz to osiagnac Ajak nie wiesz to sie DOWIEDZ ! Od kogo?I TO DOPIERO JEST PYTANIE I PRAWDZIWY SEKRET.SUKCES OSIAGA TEN KTO ZNA PRAWIDŁOWĄ ODPOWIEDZ NA TO PYTANIE. POGODY DUCHA ZYCZE!!

  23. Maja:) pisze:

    Hej Monika
    Moje zdanie jest takie: zacznij od czegoś małego; buduj postawę wdzięczności, stopniowo podnoś poprzeczkę:)
    W moim przypadku się sprawdza!Oczywiście chciałabym żeby zmiany następowały szybciej…a tymczasem dostaję to na co teraz jestem gotowa:)
    Druga sprawa do konsekwencja. Dla mnie dobrze że tu zaglądam bo bywam niesystematyczna w trenowaniu przyciągania, a ten blog mnie motywuje. Także dobrze trafiłaś:)
    Pozdrawim i życzę powodzenia!

  24. Jarecki pisze:

    Kocham Zycie i dziekuje Wszechmocy za wszystko co dostaje.Tak kochani Prawo Przyciagania zawsze dziala tylko my musimy swiadomie i celowo planowac swoje zycie,a najwazniejsze to konstuktywne mysli, Wiara w siebie,Wdziecznosc,wewnetrzna Moc swojego Ducha.Zycze wszystkim Radosci,Milosci,Wszelkiego Dobrodziejstwa Nieba na Ziemi.Ja w to wierze i tym sie kieruje Dziala dziekuje Boze.

  25. Adamus pisze:

    Wznosząc się na coraz wyższy poziom świadomości przyspieszamy działanie prawa przyczyny i skutku. Stale oczyszczając intencje tworzenia ogólnego dobra dla siebie i innych przygotowujemy się na to przyspieszenie poznając prawdę i tworząc jedynie dobro … a co jeśli tego nie zrobimy ? – prościej ? bez oczyszczenia intencji każde odczucie negatywnej emocji np. poczucia winy może natychmiast zakończyć się uderzeniem głową w róg szafki lub groźniejszym wypadkiem … Życzę wszystkim cierpliwości i spokoju w przygotowaniach do właściwej kreacji i urzeczywistniania jej skutków ;)

  26. matsudo pisze:

    Nie istnieje!!!To czy się bogacimy zależy od nas(jak potrafimy wykorzystać dana sytuację), od szczęścia które jedni wykorzystują a drudzy nie. Dlaczego ludzie których rodzice prowadzili własne firmy dają sobie rade w świecie biznesu a ludzie z rodzin robotniczych bardzo rzadko się bogacą??? Przeczytałem kilkadziesiąt razy Naukową metodę,stosowałem się ściśle do wszystkiego co napisane i nic.Szukam kombinuję, ale nic nie wychodzi a minęło już 5lat. Kursy, porady ,felietony wydana kasa i dalej nic. Abo mamy farta i robimy interes albo nie i dalej gnijemy w szarej rzeczywistości.Idąc dalej – co z tego że założysz firmę że trafisz w niszę rynkową jak nie wiesz co robić by się rozwijać.Samo pozytywne myślenie o naukowej metodzie nie poprowadzi za ciebie firmy,nie nauczy cię zarządzania,planowania czy księgowości.
    Pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.