Życie z wdzięcznością w sercu dzień po dniu jest kluczowym składnikiem Naukowej metody wzbogacania się. Pielęgnowanie wdzięczności za to, co już mamy, pozwala na “ustabilizowanie” kanałów komunikacji z Wyższą Inteligencją/Bogiem/Wszechświatem i utrwalenie dróg, którymi Bezkształt sprowadza wykreowane dla ciebie dobra.
Twoje myśli mają moc tworzenia
Samo tylko skupienie uwagi na wszelkich przejawach obfitości, dostatku, dobrobytu i piękna sprawia, że uniemożliwiamy swojemu umysłowi dryfowanie w stronę tego, do czego przywykł: gwałtu, przemocy, cierpienia, biedy, poczucia braku i niedostatku. Utrzymując skupienie na obfitości wprawiasz w ruch pewien proces, który został opisany przez autora Naukowej metody wzbogacania się, W. D. Wattlesa, w następujący sposób:
“W chwili, w której pozwolisz swojemu umysłowi spocząć na niezadowoleniu ze stanu rzeczy jaki jest obecnie, zaczynasz tracić grunt pod nogami. Skupiasz uwagę na pospolitości, zwyczajności, biedzie, plugastwie i niegodziwości; a twój umysł zaczyna odzwierciedlać formy tych rzeczy. Następnie przesyła te odzwierciedlenia Bezkształtowi, a wtedy pospolitość, zwyczajność, bieda, plugastwo i niegodziwość przychodzą do ciebie.
Pozwolić swojemu umysłowi zatrzymać się na mierności to to samo, co stać się miernotą i otoczyć się miernymi rzeczami.
Z drugiej strony, skupić swoją uwagę na tym, co najlepsze, oznacza otoczyć się tym, co najlepsze, i stać się najlepszym.
Istniejąca w nas Moc Kreacji przekształca nas na obraz i podobieństwo rzeczy, którym poświęcamy naszą uwagę. To my jesteśmy Myślącą Substancją, a myśląca substancja zawsze przyjmuje formę, o której myśli.
Umysł przepełniony wdzięcznością jest skupiony na tym, co najlepsze; zatem ma skłonność do stawania się tym, co najlepsze; przybiera najlepszą formę bądź charakter i otrzymuje to, co najlepsze.”
Podobieństwa przyciągają się
Z powyższego wynika, że umysł ma naturę zwierciadła, które odbija wszystko, co wyświetli przed jego taflą uwaga. Ale nie tylko, gdyż przede wszystkim umysł posiada umiejętność tworzenia form, które rzutuje na rzeczywistość. Z kolei rzeczywistość, która jest przepełniona Bezkształtną Inteligencją i stanowi jej emanację, reaguje na formy wytwarzane przez umysł człowieka, tworząc je i manifestując w jego osobistym świecie.
ĆWICZENIE: Niebieski piórko
Jak często zdarza ci się widzieć niebieskie pióro? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że niezbyt często. Aby sprawdzić w praktyce to, o czym piszę (i o czym przede wszystkim pisze Wattles), proponuję ci ćwiczenie.
Chciałbym, abyś stworzył/przyciągnął/zmanifestował niebieskie pióro.
Zastosuj się do zaleceń Wattlesa, a mianowicie:
- Stwórz wizję. Wyobraź sobie piórko. Użyj do tego wszystkich zmysłów, to znaczy: zobacz je, weź je w wyobraźni do ręki, pogłaszcz je, dmuchnij w nie i usłysz towarzyszący temu dźwięk, poskrob nim po skórze albo papierze, powąchaj je i – jak chcesz – posmakuj. Zastanów się, czy jest ciepłe w dotyku, czy jest gładkie, czy może szorstkie. Pobaw się swoją wyobraźnią.
- Zamierz realizację tej wizji. Dodaj do wizji pragnienie jej realizacji. Chcesz, żeby stało się tak, jak zaplanowałeś, i zrobisz wszystko, żeby zrealizować swoją wizję.
- Zdaj sobie sprawę, że wizualizując tworzysz formy, które – odciśnięte w Bezkształcie – natychmiast zostają urzeczywistnione. Poczuj wdzięczność za to, że to się stało.
- Poczuj pewność, że już to masz. Stworzona rzecz już jest w drodze do ciebie. Złożyłeś zamówienie w katalogu wysyłkowym wszechświata, zapłaciłeś za nie swoją energią, teraz tylko czekasz na Kosmicznego Listonosza z twoją przesyłką.
- PRZYJMIJ DAR. Kiedy piórko zmanifestuje się w twoim zasięgu, wyciągnij rękę i chwyć je. Może nie być to dokładnie takie piórko, o jakim myślałeś, jednak przyjmij je, ponieważ Wszechmocny wie lepiej, o co prosiłeś i czego naprawdę potrzebujesz.
- Poczuj wdzięczność za to, że żyjesz w tak cudownym świecie, który jest na twoje rozkazy!
Na wyniki tego ćwiczenia nie trzeba zazwyczaj czekać zbyt długo. Dla jednych (jak dla mnie) było to niecałe 30 sekund. Innym zajmuje kilka dni, nawet parę tygodni, ale – jeśli tylko codziennie skupiają się na swojej wizji – zawsze się udaje. ZAWSZE.
Jestem niezmiernie ciekaw, jaki przebieg miało to ćwiczenie w twoim przypadku. Być może zechciałbyś opisać swoje doświadczenia – a być może problemy i wyzwania, przed którymi stanąłeś – na forum? Adres forum to: http://tajemnica.phorum.pl/
~~~
Jestem wdzięczny za to, że mam Ciebie – Czytelniku!
Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.
Filed under: Filozofia, Medytacja, Myśleć we Właściwy Sposób, Pieniądze, Prosperity, Samodoskonalenie, Sukces finansowy, Wizualizacja, Ćwiczenie






Moje piórko, a raczej pióro jest głęboko akwamarytnowe i ma złotą stalówkę… Wspaniale się nim pisze. Napiszę, kiedy wizja się zmaterializuje.
Drogi Autorze.. ;p
Skoro twierdzisz, ze udalo Ci się “zmaterializowac” piórko po 30 sekundach, to wnioskuję, że powinieneś być BARDZO bogatym człowiekiem.. jesli ta metoda jest taka skuteczna, to zapewne jezdzisz wymarzonym autem, i mieszkasz w potężnej willi.. jesli tak nie jest, to proszę, wytłumacz mi, dlaczego..
Flea, dziękuję za to pytanie
Oczywiście spodziewałem się takiego pytania prędzej czy później i oto – BUM! – mam to co chciałem
Nie jestem doskonały. Jednym przychodzą pewne rzeczy łatwiej, innym trudniej. Stworzyłem swoją wizję około 6. miesięcy temu i pracuję nad jej realizacją. Zauważam postępy – raz większe, raz mniejsze. Są też zastoje, kiedy wydaje się, że nic się nie dzieje. Nie poddaję się jednak – dlatego, że w moim osobistym doświadczeniu mogę znaleźć takie chwile, w których doświadczyłem siły działania Boga/Wszechświata/Wyższej Jaźni odpowiadającej na moje świadome myśli.
Na przykład sprzedałem samochód w ciągu 1 dnia za cenę wyższą od rynkowej o około 25% dzięki ukierunkowanej wizualizacji. Interesujący zbieg okoliczności, prawda?
Pozdrawiam serdecznie!
Wojciech
tsogr@tlen.pl
Witam!!!
Trafiłam tutaj na pewno nie przypadkiem….wiem że takich nie ma:)
Zgadzam sie całkowicie z p. Wojtkiem…ja też od pewnego czasu pracuje nad sobą i swoim życiem afirmując i wizualizując. Mam na swoim koncie kilka sukcesów;) jeden dotyczy sprzedaży i kupna samochodu właśnie.
Zaintrygowało mnie to piórko:) sprawdzę na sobie na pewno…
Pozdrawiam ciepło…
Witam bea! Zapraszam na forum!
30 sekund? oreeety to bardzo szybko
widać masz już wprawę w przyciąganiu…ale jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić tylko 30 sekund hehe …to mi się kojarzy z sceną o lampie Alladyna w “The Secret”
…mógłbyś napisać jak te piórko znalazłeś? …jestem pod wrażeniem
!
Człowiek lubi sobie komplikować życie. Wydaje się, że to musi być jakieś hokus pokus i czary mary, tym bardziej że film “The Secret” z jednej strony buduje takie “baśniowe” wrażenie. Tymczasem w książce Naukowa metoda wzbogacania się” jest dokładnie napisane, jak to należy robić:
1. Mieć wizję. Proste. Wyobraziłem sobie niebieskie piórko.
2. Żywić wiarę i pewność w to, że wizja już się zrealizowała i tylko czekasz na jej “odebranie”. Załatwione.
3. Działać. I w tym punkcie tkwi szkopuł: wygooglałem sobie to piórko w internecie
Pozdrawiam!
Wojtek
hahahahaaa rozbroiłeś mnie
…ja też wygooglowałam piórko ale tak dla wizualizacji jak na razie licze na to, że mi spadnie z nieba, tak będzie ciekawiej 
pozdrawiam!
A co do samego prawa przyciagania mam pare ciekawych historyjek tylko jak na razie czekam aż nowe forum ruszy pełną parą
Gdyby ktoś miał ochotę podziękować za coś online, zapraszam na stronę w linku.
Zawsze można też tylko poczytać…
Przeczytalam Sekret wczoraj ,od 15 lat bylam krotkowidzem.”wmowilam”sobie ze moj wzrok jest doskonaly,dokonalam wizualizacji.dzis juz nie potrzebuje okularow i jestem za to b.wdzieczna
To prawdziwy sukces! Gratulacje!!
Opiszesz swoją “technikę”? Co konkretnie zrobiłaś, co myślałaś i co czułaś, że odniosłaś tak wspaniały rezultat?
Ściskam!
Wojciech
Wyrzucilam do kosza moje okulary! Nastepnie caly wieczor poswiecilam na wizualizacje (np.ze moge odczytac napisy ktore sa bardzo daleko)i na wzbudzanie uczucia radosci i wdziecznosci. Trzeba miec naprawde niezachwiana wiare ze to czego chcemy juz sie zrealizowalo. Po przeczytaniu Sekretu zdalam sobie sprawe ze od ok.2 miesiecy “przyciagam”zielone swiatlo na jednym ze skrzyzowan…i to za kazdym razem! Pozdrawiam
Ja rowniez trafilam na forum Wojciecha niby przypadkiem, choc absolutnie zgadzam sie z bea, ze przypakow nie ma.
Wszystko ma swoj sens, porzadek, miejsce i czas.
Odnosnie “wdziecznosci” – to naprawde bardzo trafne. To jak przyslowiowa kropka nad i
Przeciez w naszych rzeczywistych kontaktach rowniez dziekujemy sobie za rozne rzeczy, czasem po otrzymaniu tego o co prosimy, ale i czesto sie zdarza, ze dziekujemy z wyprzedzeniem.
Jest to mile, okazujemy tym i wdziecznosc i szacunek polaczony z zaufaniem.
Dlaczego wiec nie mielibysmy byc wdzieczni Gorze, za wszelka obfitosc jaka nas bezustannie obsypuje.
Robi to caly czas, dostajemy dokladnie to czego pragniemy, a wlasciwie mozna powiedziec zamawiamy.
I jesli komus sie wydaje, ze tak nie jest, to albo brak mu wiary, ze to otrzyma o co prosi lub tez wiary w to, ze na to zasluguje, albo konsekwencji polaczonej z systematycznoscia.
Rzeczywiscie, zdarza sie nieraz, ze nie otrzymamy tego czy tamtego o co prosimy lub tez nie wydarzy sie wymarzona sytuacja. Ale dzieje sie tak moim zdaniem tylko wtedy, gdy Gora uzna, ze moglibysmy sobie zrobic krzywde, gdyby dane zyczenie zostalo spelnione.
Moim zdaniem jednak wszystkie się spełniają, wszystkie, choc nieraz na pierwszy plan ida te podświadome, niestety wbrew naszej woli. Ale to już inna bajka.
Obejrzalam film “Sekret” i przeczytalam ksiazke Wallace’a D. Wattlesa.
Obie pozycje podobaly mi sie, sa zgodne calkowicie z moim mysleniem na ten temat.
Dodalabym jednak od siebie jeszcze dwie uwagi.
Pierwsza to wlasnie uwaga, absolutna uwaga i obserwacja siebie i tego co się dzieje wokół nas, a druga bardzo wazna sprawa jest nasza intencja.
Chyba najwazniejsza jest ze wszystkiego wlasnie intencja.
Dziekuje Ci Wojciechu za Twój wkład i wysiłek, dzieki którym możemy się zapoznac z ciekawymi pozycjami i wypowiedziec się na ich temat wymieniając się spostrzeżeniami.
Pozdrawiam
Tara, kłaniam się z wdzięcznością za tak miły komentarz
Wojciech